Kategoria: Artykuły, Forex Blog

117 odpowiedzi jak dotąd.

  1. Jacek pisze:

    Hej,
    również chciałem się podzielić wynikami, które odbiegają od reklamowanych przez brokerów 100, 500, 2000%.
    Od początku roku uzyskałem +27,14% w 38 transakcjach, z czego tylko 8 dało zarobić więcej niż poniesione ryzyko, ale za to 14 miałem w przedziale 0-1 (czyli BE jak dla mnie).
    Dwa razy zaryzykowałem podwójną stawkę (strata -2 oraz zysk 0,86). Raz zagrałem z nudów na niskim interwale (gram na D1), ale nie przegrałem. Pozostałe zagrania były w zgodzie z moimi założeniami (nie jest to system mechaniczny). Jestem zadowolony, chociaż jest niedosyt po kilku zagraniach, na których mogłem zarobić więcej. Cel na koniec roku min. +40% w zasięgu ręki.

    • Brawa dla pierwszego odważnego! :-)

      Gratuluję Jacku. Twoje wyniki są imponujące, a cel który postawiłeś, jak najbardziej realny :-)

      Również sposób, w jaki analizujesz swoje transakcje, oceniam bardzo profesjonalnie.

      Tak trzymaj!

  2. Jacek pisze:

    Dzięki. Kluczem było zrozumienie sensu powiedzenia „Tnij straty i pozwól zyskom rosnąć” tzn. krótki stop loss i brak take profit. Jak nie mam racji, to szybko rynek mnie o tym „informuje”, a jak mam to trzymam pozycję tak długo jak mi się uda.
    Dla początkujących polecam książki z serii Market Wizards. Więcej z nich wyniosłem niż z książek o analizie technicznej.

    • Super podejście. Jeśli dodatkowo konsekwentnie się go trzymasz, to nic dziwnego, że systematycznie osiągasz zyski :-)

      Dzięki za wartościowe komentarze!

  3. Dax pisze:

    WO mojej strategii to ok. 5% m/m i z tego bardzo się cieszę ;-) podesłałbyś cały statement najlepiej z wyjaśnieniem dlaczego otwierasz pozycje ?

    Pozdrówka

    PS. Fajny blog, będę zaglądać tutaj.

    • Witaj :-)

      Dzięki za dodanie komentarza. O technikach, które stosuję przyjdzie jeszcze czas opowiedzieć :-)

      Statement wysyłam mailem.

      Pozdrawiam!

  4. Jarek pisze:

    Ja jeszcze nie gram i nie wiem, kiedy zacznę. Bardzo wziąłem sobie do serca opinie, że aby grać trzeba się uprzednio do tego solidnie wyedukować.
    Nie spieszy mi się i wolno, krok po kroku poznaję – jak na razie przynajmniej teoretycznie – zasady funkcjonowania rynku. Takie postępowanie jest, myślę, rozsądne – tak przynajmniej powszechnie się mówi.
    Już od dawna jestem związany z DM BZWBK. Mam tam rachunek inwestycyjny; giełdowy. Niegdyś próbowałem spekulować akcjami, ale niestety bez sukcesów. Teraz obrałem inną strategię. Najpierw muszę poznać zasady spekulacji na rynku walutowym FOREX i ważne jest solidne poznanie platformy, a na demo gram na MT4. Biorę też w udział w licznych szkoleniach (darmowych) czy to internetowych, jak też w realu. Już było w Poznaniu, a w połowie czerwca będzie we Wrocławiu.
    A co do opublikowanych przez Ciebie Robercie wyników, to gratuluję odwagi ich opublikowania i …… no cóż, samych wyników, choć przy zaangażowaniu takiego kapitału i przy Twojej wiedzy spodziewałem się, że będą one nieco lepsze.
    Pozdrawiam:
    Jarek

    • Witaj Jarku,

      Twoje podejście bardzo mi się podoba. Lepiej najpierw zbadać rynek i poznać podstawy jego funkcjonowania, niż od razu ryzykować prawdziwe pieniądze.

      Co się tyczy moich wyników, poruszyłeś bardzo interesującą kwestię. Większości Traderów wydaje się, że na FX zarabia się miliony. Sądzą tak, bo broker ich do tego przekonał. Opublikowałem moje wyniki, żeby pokazać jak to wygląda w rzeczywistości.

      Moim celem na ten rok jest osiągnięcie stopy zwrotu 50% na moim kapitale. Do tej pory jestem w granicach 20%, a jeszcze nie mamy nawet połowy roku. Dlatego przytoczę Ci zdanie Tradera, którego bardzo szanuję: „W spekulacji liczą się cele, nie marzenia”.

      Polecam wziąć do serca to zdanie :-)

      Pozdrawiam i dzięki za dodanie komentarza!

      • Darek pisze:

        Robert uważaj, bo jak coś sknocisz to już wiem, kto będzie Twoim windykatorem ;)

        A tak na poważnie….

        Jestem jak najbardziej za podejściem Jarka, też edukuję się najpierw a dopiero potem zaczynam grać.

        Jeśli to nie jest kłopot – ja też poproszę statement.

    • MAREK pisze:

      warto poćwiczyć na koncie demo. bez konsekwencji, a przy tym można dobrze poznać platformę.

  5. chilltrade pisze:

    Szacun za pokazywanie prawdy ;-)
    Nie to co niketorzy blogerzy piszacy o zyskach z dwoch transakcji pozwalajacych na kilka wycieczek dookola swiata, podczas gdy sami zyja ze szkolen ;-)

    • Miło, że to doceniasz :-)

      Trzeba wreszcie rozprawić się z mitem tysięcy procent zysków w tydzień, który z takim uwielbieniem promują brokerzy.

      Podejrzewam, że wielu Traderów uzyskuje dużo lepsze wyniki, niż im się wydaje. Nie mają po prostu z czym ich porównać.

      Pora to zmienić :-)

      Pozdrawiam i dzięki za wypowiedź!

    • chilltrade pisze:

      Ja skupiam się bardziej na długim trzymaniu zyskownych pozycji niż na trafności (ale ostatnio na trafność nie mogę narzekać) . Do tego bardziej lubię akcje, a tam prowizje nie zachęcają do częstego podejmowania decyzji :)

      • Jasna sprawa. FX to zupełnie inny rynek niż GPW.

        Wierzę w to, że każdy musi dopasować narzędzia do swojej unikalnej osobowości.

        Tak jak napisałem w artykule, wiem że ten styl nie każdemu będzie odpowiadał.

        Jednym słowem, każdy musi znaleźć własną drogę :-)

  6. kry pisze:

    Wyniki naprawdę fajne. Gratuluję!

    Jak to się ma do poświęcanego czasu? Analizowałeś to pod tym kątem?

    • Dzięki. Miło mi to słyszeć :-)

      Najlepsze w tym wszystkim jest to, że poświęcany czas spadł w zasadzie do zera ;-)

      Odkąd zleciłem zaprogramowanie moich strategii, teoretycznie mógłbym w ogóle nie patrzeć na wykresy.

      Oczywiście wciąż to robię. Chociażby po to, by tworzyć nowe strategie inwestycyjne ;-)

      Pozdrawiam i dzięki za zabranie głosu :-)

  7. Jarek pisze:

    Nie mogłem uczestniczyć w dyskusji po moim komentarzu, bo w mojej dzielnicy
    nastąpiła awaria i po prostu „wcięło” mi prąd.
    Jednak teraz jestem i dziękuję Ci Robercie, że mnie popierasz w moim myśleniu i działaniu.
    Fajna dyskusja z Twojego wpisu wyszła i o czym to świadczy? Wielu z nas niedoświadczonych, żeby nie powiedzieć „zielonych” takich zwierzeń potrzebuje.

    • Każdy kiedyś zaczynał. Wiem co to znaczy nie mieć się do kogo zwrócić o radę.

      Dlatego właśnie prowadzę bloga. Chcę pomóc Traderom wejść w ten rynek i osiągać na nim zyski :-)

      Pozdrawiam i życzę sukcesów!

  8. Łukasz pisze:

    Mniemanie o wielkich wynikach wśród początkujących bierze się często z wyników konkursów inwestycyjnych jakie organizują biura maklerskie np. DM BOŚ organizuje takie coś, są filmiki na ich stronach, wywiady ze zwycięzcami. … wyniki zwycięzców to zazwyczaj kilka TYSIĘCY % miesięcznie.

    Tylko jedno ale – normalna długoterminowa gra nie ma nic wspólnego z konkursem, gdzie ma się małą stawkę i wszyscy maksymalnie ryzykują, jeden ma szczęście i wygrywa. Chyba gdzieś tutaj czytałem nawet artykuł na ten temat.

    A do tych co jeszcze nie zaczęli z forex – polecam na początek kantor internetowy – sam tak zaczynałem, nie ma lewaru, można długo trzymać pozycję.

    • Słuszna uwaga Łukaszu :-)

      Nawet w konkursie na prawdziwe pieniądze, takim jak w BossaFX, opłacało się uczestnikom ryzykować cały depozyt. Jeśli ponieśli stratę, to tylko 1 000 zł. W przypadku wygrania konkursu – dostawali 100 000 CHF z tego co pamiętam. W takim przypadku ryzykowanie całego kapitału jest jak najbardziej wskazane ;-)

      Chodziło Ci zapewne o ten artykuł: http://www.robertszymaniak.pl/blog/2012/11/04/jak-wygrac-konkurs-inwestycyjny-na-forex/. Opisałem tam mój pomysł na wygranie konkursu BossaFX. Czekam do następnej edycji ;-)

      Z kantorów internetowych nigdy nie korzystałem. Ciekawy pomysł. Bez dźwigni i nadmiernych emocji na pewno można się więcej nauczyć.

      Dzięki za wartościową wypowiedź :-)

  9. wektor pisze:

    Cześć Robert.Rynkiem Forex interesuję się od czasu kiedy w Polsce zaczęto się o tym głośno mówić i pisać. Nie inwestuję na tym rynku, bo jest on dla mnie za szybki, nieprzewidywalny i zbyt ryzykowny. Nie oznacza to, że nie będę tego robił w przyszłości, ponieważ systematycznie inwestuję na rynku forex lecz tylko na rachunkach demo. Postanowiłem sobie że otworzę rachunek realny tylko wtedy, kiedy zacznę systematycznie zarabiać na rachunku demo przynajmniej przez kilka miesięcy, a najlepiej przez rok. Niestety jak do tej pory nie wypracowałem sobie własnej strategi inwestycyjnej i prawdę mówiąc do realnego rachunku jest jeszcze daleka droga. Twój pomysł aby podzielić się swoimi osiągnięciami oceniam bardzo wysoko, gdyż statystyki twierdzą że najwyżej 5% ludzi rozpoczynających karierę traderów odnosi sukces,podczas gdy reszta prędzej czy później traci wszystkie pieniądze. Publikując swoje wyniki obalasz w ten sposób mit o fantastycznych zarobkach na rynku forex, kłamstwach o bogactwie bez granic i bez wysiłku. Dlatego tak ważną rzeczą jest, aby inwestorzy pozbyli się fałszywych pojęć jak i też nierealistycznych oczekiwań, które stają się podstawą niezrozumienia rynku,co w rezultacie doprowadza do katastrofy !

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za opublikowanie Twoich wyników na rynku Forex.

    • Witaj :-)

      W 100% popieram Twoje podejście. Dopóki nie będziesz osiągał systematycznych zysków na demo, nie ma sensu otwierać realnego rachunku. Brokerzy twierdzą inaczej. Jednak w ich interesie leży tylko to, żebyś zawierał jak najwięcej transakcji ;-)

      Publikując moje wyniki miałem następujący cel – obalenie mitu niebotycznych i łatwych zysków. Na FOREX jak najbardziej można zarabiać. Ale na pewno nie tyle i nie tak szybko, jak twierdzą niektórzy. Jeśli ktoś marzy o zyskach rzędu tysięcy procent, niech lepiej gra w lotto. Szanse na osiągnięcie celu ma zbliżone ;-)

      Dziękuję za słowa poparcia. Oby inni blogerzy i szkoleniowcy również poszli tym tropem :-)

    • Jacek pisze:

      Piszesz, że Forex jest „za szybki, nieprzewidywalny i zbyt ryzykowny”. To jest niedomówienie. TPSA, tzw. defensywna spółka, spadła w dwa dni ok. 30% (w tym roku). Mniejsze spółki częściej tak potrafią spadać. A forex? Najbardziej spektakularny przypadek jaki pamiętam to spadek cen złota o chyba 15% w dwa dni (najwięcej od 30 lat) no i interwencje na jenie i CHF (daleko im do 30% spadku).
      W rzeczywistości na foreksie zmienność jest o wiele niższa niż na giełdzie. Ryzyko, o którym piszesz, wynika z dźwigni. Jeżeli ruchy wydają się za szybkie, możesz ograniczyć dźwignię lub z niej zrezygnować.
      Jeżeli chodzi o wyniki Roberta, to mam do tego takie podejście – liczy się powtarzalność i dużo wyższy poziom od lokat. 20% po pół roku to bardzo dobry wynik. Może to być bogactwo przy niewielkim wysiłku (jak dla kogo), wystarczy zwiększyć kapitał:) 20% od 10 tys. to 2 tys. na pół roku. A od miliona? :)

      • wektor pisze:

        Cześć Jacek
        Moja wiedza o rynku Forex jest na obecną chwilę dosyć skromna, ale uważam że forex jest tak szybki jak formuła 1, wystarczy chwila zawahania i człowiek jest martwy. Jest też rynkiem nieprzewidywalnym, bo zwróć uwagę że jak Ben Bernanke: „głośniej kichnie” to cały rynek dostaje kataru. To wszystko sprawia że jest bardzo rynkiem ryzykownym zwłaszcza dla takich początkujących inwestorów jak ja. Do tego dochodzi też brak wolumenu i ta cała analiza techniczna która została na siłę zaadaptowana z Giełdy Papierów Wartościowych pod rynek FX i tak naprawdę to pokazuje tylko to, co wydarzyło się w przeszłości. Oczywiście nie uważam że na rynku FX nie można zarabiać pieniędzy ! wprost przeciwnie jestem przekonany że może to być najbardziej dochodowy zawód świata ale że by to osiągnąć wydaje mi się że potrzeba talentu, wielu lat ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń.

        Pozdrawiam

        • Jacek pisze:

          Rynek jest szybki ze względu na wysoką dźwignię. Możesz ją sam ograniczyć np. inwestując 0,5% lub mnie na transakcję. Tracisz potencjalne zyski, ale ograniczasz straty i zyskujesz spokój.
          Seykota powiedział coś w tym stylu: „Jak kończą ci się żetony, opuszczasz kasyno”. Kto chce zostać długo na rynku MUSI kontrolować ryzyko. Dobra passa nie wystarczy, bo w końcu przeminie.

  10. Wojetek pisze:

    Wyniki ładne i bardzo prawdopodobne. Mając odniesienie do własnych (na GPW nie FX) i znając wielkość zaangażowanego kapitału można w nie uwierzyć. Oczywiście idealnie by było gdyby każdy szkolący / trader pokazywał swój PIT-8C który jest dowodem niepodważalnym.
    50% które sobie założyłeś jest możliwe w rok – choć to bardzo ambitne założenie – myślę że z 30-40% na koniec roku z pewnością również nie powinieneś być niezadowolony.
    Pozdrawiam.

    • Cześć :-)

      Cieszę się, że realnie podchodzisz do sprawy. Dodałeś kolejny wartościowy głos w dyskusji. Bardzo dziękuję :-)

      Masz rację, na 30-40% też się nie obrażę ;-) Wiadomo, że fajnie byłoby się co roku podwajać. Jednak coś kosztem czegoś. Wymagało by to większego ryzyka niż jestem w stanie obecnie zaakceptować.

      Dzięki za dodanie komentarza!

      Pozdrawiam :-)

  11. Krzysztof pisze:

    Hej!
    Chciałbym sie odnieść do twojej sttategii. Rozumie ze bazujesz na tym aby mieć wysoki sropień trafności,i wszystko OK. Ale sledząć twoja historie na ZuluTrade to stosunkowo bardzo rzadko otwierasz pozycje. Teraz jest sytuacja taka że masz pod rząd 2 stratne pozycje po 30 pipsów. Z Twoja częstotliwościa otwierania pozycji to zeby odrobisc teraz strate potrzeba chyba 2 miesięcy bo pozycje zyskowne zamykasz po 2, 3 no moze 5 pipsach. Generalnie chodzi mi tylko o to czemu tak rzadko otwierasz pozycje

    • Cześć,

      Polityka Zulutrade zakłada pewne ograniczenia w wysyłaniu sygnałów. Innymi słowy, nie wszystkie transakcje, które otwieram docierają do naśladowców. Nie ma ich również w historii.

      Usuwane są np. sygnały, które pokrywają się z ogłoszeniem ważnych danych makro. Tych transakcji mam całkiem sporo i w zasadzie przynoszą największe zyski ;-)

      Spokojna głowa. Teraz jestem w drawdownie, ale na początku roku też mi się przydarzył. Ważne, żeby trzymać się sprawdzonej metody inwestowania i nie popadać w panikę. Zobaczymy jakie efekty to przyniesie :-)

      Pozdrawiam i dzięki za celną uwagę :-)

  12. Jarek pisze:

    Ja osobiście – i chyba nie tylko ja – często trafiam na deklaracje początkujących traderów, że chcą i będę grać na podstawie ogłaszanych ważnych danych makro tj. kierując się ważnymi wiadomościami finansowymi nie analizując nawet wykresów.

    W ogóle myślę, że dzień tradera powinien zaczynać się – po włączeniu komputera – sprawdzeniem kalendarza wiadomości finansowych na dany dzień.

    Dzięki temu na pewno uniknie się zaskakiwania przez rynek, bo np. kiedy podawana jest godzina ogłaszania np. zmiany stóp procentowych dla danego kraju wtedy inwestorzy przed jej ogłoszeniem wykonują często nerwowe i mało przewidywalne ruchy.

    • Witaj :-)

      Bez dwóch zdań, nieprzewidziane zdarzenia gospodarcze mają bardzo silny wpływ na ruch ceny.

      Nieważne wtedy, czy cena jest przy linii trendu, czy na poziomie Fibo.

      Jeśli odczyt danych makro różni się znacząco od oczekiwań, wtedy rynek reaguje bardzo gwałtownie.

      W tych momentach możemy doświadczyć znacznych poślizgów cenowych.

      Jednym słowem, nieznajomość terminów ważnych ogłoszeń danych makro może sporo kosztować ;-)

      Fajnie, że poruszyłeś tą ważną kwestię :-)

  13. Łukasz pisze:

    To a’propo danych marko – Ben ogłosił że dalej będzie dolary drukować, czyli osłabił USD, chwile poleciało EUR/USD do góry z 60 pipsów i koniec, spadło chyba ze 100 w dół
    – jak to rozumieć ??

    Kiedyś czytałem opracowanie jednego z domów maklerskich, odnoście danych makro – badali jakiś okres czasu i raz dobre dane powodowały spadek, raz wzrost i nie szło wyciągać żadnych logicznych wniosków. Czasem dobre dane dla USD powodowały wzrost, ale czasem spadek bo rynek spodziewał się jeszcze lepszych danych itp.

    Wniosek był taki, że ok 70% ważnych danych służyło do utrzymania panującego trendu, lub obrony ważnych poziomów.

    Wg. mnie choć nie mam długiego stażu, jest to słuszny wniosek, tym bardziej, że podkreśla on wagę PA i tego co pisano w książkach o giełdzie już 100 lat temu, że najważniejszy jest trend.

    Co o tym sądzicie, może Ktoś ma inne zdanie, inne wytłumaczenie zachowania ceny podczas publikacji danych np. dzisiejszych o 16 na EUR/USD ?

    Dodam, że temat interesuje mnie czysto naukowo, gdyż stosując czyste , podstawowe PA, całe zamieszanie z danymi nie jest do niczego potrzebne, no może do zawężenia SL przed danymi.

    • Jak już Ben coś powie… ;-)

      Odpowiedź na Twoje pytanie nie jest prosta. Być może „silne ręce” już w poniedziałek wiedziały co Ben zamierza powiedzieć? Zaczęli masowo sprzedawać dolary, co przełożyło się na ruch EUR/USD prawie 200 pips w górę.

      Po wystąpieniu Bena nastąpiła zwykła realizacja zysków. A że grube ryby miały komu sprzedawać było wiadomo kiedy ogłoszono dane z rynku nieruchomości. Wypadły nieco gorzej od oczekiwań.

      To tylko domysły. W takich sytuacjach i tak niczego nie można udowodnić ;-)

      Jeśli chodzi o Twoje zdanie na temat PA, to zgadzam się z jednym drobnym wyjątkiem. Warto obserwować kalendarz danych, żeby uniknąć znacznych poślizgów cenowych. Gdy wychodzą nieoczekiwane dane, Twój SL może być zrealizowany kilkadziesiąt pips dalej niż go ustawiłeś.

      Zdarzyło mi się to nieraz. Dlatego ostrzegam ;-)

      Dzięki za świetny komentarz. Zawsze można na Ciebie liczyć :-)

  14. Jarek pisze:

    Nie dodałem do swego komentarza – wydaje mi się – dość ważnej informacji, która może znacznie pomóc każdemu traiderowi podczas podejmowania ważnych decyzji inwestycyjnych.

    Otóż tak jak napisałem w komentarzu, a Ty Robercie to potwierdziłeś, ważna jest znajomość wszystkich wydarzeń finansowych (kalendarz finansowy na dany dzień), mające wpływ na kursy par walutowych (i nie tylko ich).

    Dobrze jest też mieć stale włączony telewizor, a w nim TVN CNBC. Ciągle podają bardzo cenne informacje finansowe. Ja tak robię i muszę przyznać, że czuję się wtedy bardzo komfortowo i stosunkowo pewnie.
    Jarek C.

    • Marcin pisze:

      Jarku,
      czy naprawdę myślisz, że informacje jakie padają na antenie są cenne?

      Jeśli byłbyś odpowiedzialny za miliony czy miliardy dolarów w instytucji finansowej to czy opierałbyś swoje decyzje na bazie podanych w tv info ?

      Informacje są po to aby manipulować tłumem i osiągnąć odpowiednią reakcję. Wykres cenowy mówi prawdę znacznie wcześniej…

  15. L3VY pisze:

    Witam ciekawy wpis tylko nijak sie to ma do kontynuacji poprzedniego wpisu który był rewelacyjny,mam nadzieje ze temat Wykres cenowy-twoje najpotezniejsze narzedzie inwestycyjne nie zostal porzucony

    • Spokojnie :-)

      Do tematyki czytania wykresów wrócę już w następnym artykule.

      Gdy tylko będzie gotowy, poinformuję mailem :-)

      Pozdrawiam!

  16. stormmm1 pisze:

    a tak z innej beczki, to ja przeżywam obecnie wewnętrzne rozterki między stosowaniem trailing stopów szerokich i wąskich. znam tradera, który potrafi siedzieć na pozycji 1,5 roku – tak było z dolarem autralijskim,
    w takich sytuacjach wychodzi fantastyczny stosunek zysku do ryzyka, poza tym nie trzeba dokonywać częstych transakcji, rzecz się sprowadza do przesuwania linii zamknięcia pozycji
    z drugiej strony weższe stopy wychwytują mniejsze ruchy i na nich też można zarobić,
    ostatnio mówiąc o szerokich mam na myśli np. 4 * ATR, to dużo, ale w długim terminie działa
    jeśli ktoś ma coś do powiedzenia na ten temat to chętnie poczytam

    • Jacek pisze:

      Mam podobne rozterki. W tym roku wąski stop uratował mi wiele razy skórę, natomiast kilka razy zostałem wywalony na korekcie, przegapiając większy ruch. Postaram się przeanalizować moje tegoroczne transakcje (ok. 40) pod kątem różnych stopów i wrzucę moje subiektywne wyniki.

  17. Jacek pisze:

    Zrobiłem wstępne manualne testy na historii moich 44 zagrań, ale nie są miarodajne. Najłatwiej chyba otworzyć kilka rachunków i grać równolegle albo skorzystać z programu testującego. Ja grałem na ochronę kapitału, czyli wąski stop i szybkie przesuwanie na BE. Natomiast do testu użyłem 2XATR(10) lub zwykły stop loss, jeżeli cena nie poszła w moim kierunku. Różnica jest taka, że intuicyjnie miałem 9 wygranych ponad jedno ryzyko, przy 2atr tylko 4. Natomiast miałbym otwarte jeszcze 6 trejdów, które gdybym zamknął, byłyby ponad 1r. Niestety nie wiemy co rynek zrobi i czy nie zamienią się w 0.
    Wyniki nie są miarodajne, ale w moim konkretnym przypadku wyszło dużo gorzej. Muszę to jeszcze przemyśleć i ew. jeszcze raz przeliczyć.

    • Podziwiam Twoją pracowitość :-)

      Testy, testy i jeszcze raz testy. Wiadomo, że program do testowania nigdy nie da Ci takich wyników, jak realne transakcje.

      Z drugiej strony, możesz zbadać różne parametry strategii na dużej próbie transakcji.

      Osobiście wykorzystuję do tego Forex Testera. Darmowe demo możesz pobrać tutaj: http://www.forextester.com/download.html.

      Pozdrawiam i gratuluję podejścia! :-)

      • Jacek pisze:

        Dzięki. Chyba rzeczywiście następne testy zrobię wtym programie.
        Jak robiłem manualne testy, to mogłem tylko porównać pipsy z quote currency (testowe vs. oryginał). Nie chciało mi się już wyliczać wartości dla poszczególnych transakcji. Tak więc moje testy były czasochłonne, a do tego wyniki okazały się niemiarodajne.

  18. KrISS pisze:

    Robercie twoje wyniki są uzyskiwane przy jakiej wielkości pozycji ?

    • Witaj :-)

      Na każdej pozycji ryzykuję nie więcej niż 3% kapitału. Można powiedzieć, że do końca kwietnia zarobiłem jakieś 6 R. Szkoda, że od maja jestem w drawdownie :-/

      Takie już życie Tradera ;-)

      Pozdrawiam!

  19. Super wpis! W taki właśnie sposób zdobywa się zaufanie klientów, którzy mają pewność, że mają do czynienia z profesjonalistą. Zasady Pana strategii są bardzo proste, lecz nie na darmo mówi się, że piękno tkwi w prostocie, czyli inwestuj zgodnie z trendem oraz tnij szybko straty i pozwól zyskom rosnąć. Stosuję strategię inwestycyjną dość podobną do tej używanej przez Pana i puki co jestem zadowolony z wyników.

    Pozdrawiam,
    Paweł

  20. Grzegorz pisze:

    Po pierwsze nie chwalą się bo nie wszyscy płacą podatki, a to jest obowiązek i kary nie małe ;)
    Po drugie czasem mają lojalkę o zakazie „chwalenia się” ;)

    Forex zajmuje się z dłuższymi przerwami ok 2 lata. Dopiero teraz zaczynam wychodzić na swoje ;) ale handluje na micro-lotach. Czasem pozycje mam otwartą kilka dni aż dana pozycja wróci do trendu.

    Rada dla początkujących: Zaczynasz od konta dema TAK ale pod jednym warunkiem, że zjedziesz z „wirtualną kasą” do poziomu jaki masz zamiar wpłacić. Tylko wtedy możesz nauczyć się zarządzać swoim kapitałem. Co z tego, że w demo dostaniesz 100k jak w realu wpłacisz 1-10k to jest bardzo duża różnica! Ja zaczynałem i dalej jak na razie handluje na micro-lotach i uczę się handlu już na realne kasie. Pozwala zarządzać ryzykiem. Ostatnio byłem zmuszony na szybko zrobić wpłatę na konto bo pozycja by się zamknęła sama było prawie -70% budżetu, a po przeczekaniu 2 dni wyszedłem na +20% :)

    Mój zysk to ok 50% od wpłaconego kapitału w ciągu maja.

    Pozdrawiam i trzymajcie się trendu :D

  21. Łukasz pisze:

    -70% budżetu – wspaniałe jak to piszesz „zarządzanie kapitałem” Widać, że nauka nie poszła w las :)

    Nie lepiej było zamknąć pozycję jak było -5%, a otworzyć ją jak zaczęła rosnąć, byłbyś nie +20 ale może +100% ??

    Nie słyszałeś o graniu 2-3-5% kapitału, bo to jest chyba zarządzanie kapitałem, a nie to co opisujesz, wiesz co to jest STOP LOSS ?

  22. Jarek pisze:

    Grzegorz- rzeczywiście krytyka Ci się należy, bo straszne pierdoły napisałeś.
    Pozdrawiam.

  23. Jarek pisze:

    A wogóle to piszesz „Rada dla początkujących” , a z tego co dalej piszesz, widać że jesteś bardzo początkujący, żeby po 2 latach doprowadzić do starty tak wielkiej że trzeba depozyt uzupełniać, to nie wiem czego się uczyłeś

  24. GIGI pisze:

    -70% a teraz +20 – to tak policz sobie na 10 transakcji ile musisz wygrać żaby być na 0, a jak niewiele pomyłek potrzeba żeby stracić wszystko – poczytaj o MM (money management)- taka rada dla początkujących, bo większość początkujących właśnie to pomija – polecam taką piramidę, gdzieś tu na stronie jest !!!

  25. Bea pisze:

    2 lata z przerwami – te przerwy były chyba bardzo długie, sorry za krytykę ale może ona Ci pomoże.

    A w ogóle kto nie płaci podatków ? Jakie lojalki – od kogo ??

    • Też się właśnie zastanawiam o jakie lojalki chodzi ;-)

      Przecież większość szkoleniowców nie pracuje dla firm tradingowych.

      Brokerom forexowym wręcz zależy, żeby ktoś udowodnił, że na Tradingu można zarabiać. Wtedy będą mieli więcej klientów :-)

  26. Grzegorz pisze:

    Moje szkolenia odbywały się przez ludzi z np: TMS Broker albo BOŚ Banku itp. i oni mają tzw. lojalkę i zakaz podawania swojego wynagrodzenia.
    Podatki to jak wiemy, a akurat mam u jednego z polskich brokerów pit. przychodzi się rozliczam :P

    Co do -70%, to było ryzykowne i moja wina bo nie spojrzałem na sygnały makroekonomiczne ale według trendu! Gram na trend i znam ludzi, którzy mają otwarte pozycje od kilku do kilkunastu dni wtedy zysk ok 300 – 500 %.
    Od początku jestem na + i idę w tym kierunku. Jeśli się jest pewnym trendu to się go trzyma, a nie panikuje i zamyka :)

    • Maciej pisze:

      Fiu Fiu:) Panie Grzegorzu zbyt duża pewność siebie nie jest dobrą cechą tradera na rynku FOREX. Znam dwóch takich traderów i dodatkowo chociażby Pan Piotr Grela wspomina o znakomitych traderach, którzy już dzisiaj nie handlują. Dlaczego? Brak restrykcyjnych metod zarządzania pozycją. Nawet najgorszy stop loss jest lepszy od żadnego. Jeśli otwieramy pozycję, która rusza w naszym kierunku to stopniowo eliminuje się SL. Po pewnym czasie gdy rynek zaliczy głębszą korektę zabierzemy część zysku z rynku. Również miałem takie sytuacje, że dane odwróciły kierunek na wykresie, ale dzięki przesuwaniu SL zabrałem z rynku część zysków. Znając dobrze analizę wykresów. Np typowe price action i definicja gry w szerokich i wąskich kanałach cenowych można swobodnie dołączać się ponownie do trendu. Dane makro często mogą załamać trend i nie byłbym nigdy taki pewny tego, że ceny wrócą do pierwotnych poziomów. Zresztą takie sytuacje to dobra okazja żeby odwrócić pozycje. Joe Ross mawia, że nie zna nikogo kto nie zarabia odwracając pozycje. Mimo wszystko dobrze, że udało się wyjść na plus. pozdrawiam

      • „Nawet najgorszy Stop Loss jest lepszy od żadnego” – doskonale powiedziane :-)

        Pozdrawiam i dzięki za świetny komentarz!

  27. Marcin pisze:

    a co oznacza „być pewnym trendu” ? A jeśli od się właśnie odwraca?

    • Jak stwierdził Victor Sperandeo: „Skuteczna spekulacja polega na łączeniu pewności co do transakcji z pełną gotowością do porzucenia jej, gdy tylko rynek udowodni, że się mylimy.”

      Tak to już jest w Tradingu. Niczego nie możesz być pewnym. Masz jedynie prawdopodobieństwo :-)

      Pozdrawiam!

  28. Robercie gratuluję odwagi! Tym wpisem zamknąłeś „gęby” wszystkim tym którzy twierdzą że na forexie nie da się zarobić :) . Będziesz chciał publikować też statementy za maj i kolejne miesiące?

    I czy opiszesz na blogu więcej swoich systemów którymi inwestujesz?

  29. eldeko pisze:

    Nie ma takiej kwoty. Generalnie radzę zaczynać przez firmy tradingowe – wtedy znacznie łatwiej działać. Przechodziłem pierwsze szkolenie w Maximus Trading, później byłem u nich traderem. Nadal oddaję im 30% zarobków, ale… oni mi dali do dyspozycji 100 tysięcy dolarów, a ja ze swoich pieniędzy nie ryzykowałem ani grosza…

  30. karol pisze:

    Witam!!! Mam taki problem. Pod tematem o VOLATILITY STOP pisałem, że chciałbym ten wskażnik od Pana. Jak dotąd nie otrzymałem odpowiedzi. Myślę, że Pan nie zagląda po prostu na tamten temat więc napisałem ową prośbę pod tym postem. Prosiłbym bardzo jeszcze raz o ten wskaźnik.:)

  31. winiu89 pisze:

    Witam,

    Czy mógłby mi ktoś powiedzieć o której dokładnie zaczynają i kończą się sesje odpowiednio w Tokio i w Londynie? Szukam tej informacji ale różnie podają, jedni że latem i zimą o innej godzinie drudzy że o stałej, potrzebuję informacji jak to dokładnie jest z tymi sesjami i o jakim czasie się zaczynają i kończą, pomoże ktoś?

    Pozdrawiam

  32. olek pisze:

    Każda forma zarabiania jest fajna. Ja teraz nakręciłem się na grę inwestycyjną na rynku forex. Szansa na dobre zarobki jest i co ważne próg wejścia bardzo niski.

  33. M. pisze:

    Witaj Robercie! Szacunek za udokumentowanie swoich wyników. Zawsze mówię, że jeżeli ktoś mi na początku roku daje 50% to biorę w ciemno, potem zawsze apetyt rośnie w miarę jedzenia ;). Widzę, że masz sporo czytelników. Brawo! Masz gdzieś dokładne statystyki zyskownych transakcji?
    pozdr
    M.

  34. kike45 pisze:

    Witam wszystkich,przeczytalem wasze wpisy widze ze wszyscy zaczynalismy podobnie,choc moja przygoda z Forexem jest bardziej rozciagnieta w czasie.Zaczela sie w 1998 roku w Hiszpani.Najpierw konto demo,po 6 miesiacach konto LIVE z kapitalem poczatkowym 500 dolarow,po 3 miesiacach miedzy zyskami i stratami zostalo mi 80 dolarow.Przyszlo otrzezwienie i czas na nauke.Od nowa konto demo i nauka pisania /programatyka/mql4,to zajelo mi 3 lata.W 2002 roku doplacilem do 80 dolarow ktore mialem na 500 i zaczolem od nowa.Moim zalozeniem od tego czasu jest 50 pips dziennie i tego sie trzymam do dzis.Zycze wszystkim powodzenia i wielu pips zarobionych.

  35. TCi pisze:

    To co uwielbiam na FX to fakt, że każdy może mieć swoje zdanie odmienne od innych – i wszyscy mogą mieć rację.

    Nie używam SL (raczej) – wolę zawiesić pozycję na haku (otwierając odwrotną) niż zaksięgować stratę. Za jakiś czas mogę ją „odwieśić” i ze straty zrobić zysk.

    Manualny Trailing Stop … ok – to rozumiem – ale dopiero po zaksięgowaniu części zysku z transakcji.

    Nie lubię nerwowego tradingu i wpatrywania się w monitor – wolę raczej poustawiać setupy i pozwolić im się spełniać – w efekcie większość moich transakcji trwa po kilka – kilkanaście dni, a rekordowa trwała od początku października 2012 do końca lutego 2013 – śmieszne bo plan był na kontrtrendowy „skalp” na EURJPY.

    Od 17.01.2013 zamknąłem 81 transakcji (większość pozycji zamykam w 3 kawałkach)
    na dziś balance to 141% początkowego kapitału; w otwartych pozycjach trzymam około -18,7%

    Moj plan tradingowy:
    dyscyplina, dyscyplina i dyscyplina.
    Otwierać pozycje TYLKO w 100% zgodne ze strategią i tylko na tych rynkach które znam i rozumiem.
    Nie patrzeć na wykres byt często, pozwolić rynkowi osiągać założone cele – to akurat dla mnie jest dość proste bo preferuję TF 4h.

    Nie czytać cudzych analiz.

    Nie słuchać „specjalistów – głównych analityków z XYZ – brokers” występujących w telewizorze, bo w większości przypadków plotą farmazony, lub budują odwrotną stronę dla niezrównoważonego rynku na swojej platformie.

    Robić swoje nie zważając na innych.

    proste.
    choć trudne.

  36. kike45 pisze:

    a oto i moje wyniki z tego miesiaca,nie cuda ale na zycie starcza.
    http://fx-real.jimdo.com/

  37. Jacek pisze:

    Robert, co taka cisza na blogu?
    Już po wakacjach :)

  38. jak pisze:

    Może potrzebuje czasu na refleksję, sądząc po obniżce wyników na zulu – fajną stronę zrobił ,lubię go, ale to jedyny gracz, którego znam, który przeszedł od dobrego systemu do złego – zobaczcie na video z zeszłego roku, jego grę długoterminową, podążanie za trendem i porównajcie to z pykaniem na zulu po 3 pipsy.

    Większość zaczyna od tego na czym on skończył i muszą dużo się napracować, żeby dojrzeć do tego na czym Robert zaczynał.

    Mam nadzieję , że powróci do starego systemu gry. Powodzenia.

    • Witaj :-)

      Rzeczywiście, potrzebowałem trochę czasu, by dojść ze wszystkimi sprawami do ładu. Przyznaję – popełniłem błąd odchodząc od mojej pierwotnej strategii. Może było to spowodowane presją czytelników, aby zawierać więcej transakcji? Nie wiem. Odpowiedzialność i konsekwencje tej decyzji i tak spadły na mnie ;-)

      Bloga nieco zaniedbałem, bo w ostatnim czasie wiele się w moim życiu zmieniło. Przeszedłem dość poważną operację. Masę czasu zajęły mi również przygotowania do ślubu, a później dochodzenie do siebie po nim ;-)

      Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo te wydarzenia wpłyną na mój Trading. Opiszę to w jednym z kolejnych artykułów.

      Pozdrawiam i dzięki za dodanie komentarza :-)

  39. Tomek pisze:

    Przedstawiona na tej stronie strategia IBB (wybicia z insidebarów) jest bajecznie prosta. I z tego co pokazuje załączony na końcu jej opisu filmik – skuteczna jak mało co. Chcę zapytać jak się ma ona do powyższego artykułu, który pokazuje że na forexie nie ma wcale tak łatwo (z czym się zgodzę). Nie grałem dotąd IBB. Czy rzeczywiście jest tak skuteczna jak pokazuje filmik? Skoro tak – dlaczego wszyscy nie są już bogaci?

    • Witaj :-)

      Świetne pytanie. Szczerze mówiąc, również się nad tym zastanawiam ;-)

      Strategia IBB jest wyjątkowo prosta i skuteczna. Problem pojawia się w momencie, gdy stosujesz ją na realnym rynku. Musisz upewnić się, że broker, z którym pracujesz, dobrze realizuje Twoje zlecenia. 1-2 pipsy poślizgu przy każdym wejściu sprawią, że strategia przestanie działać. Co do zasady, im mniejsze ruchy rynku chcesz wyłapać, tym bardziej zależysz od brokera.

      Pozdrawiam i dzięki za dodanie komentarza :-)

  40. Adam pisze:

    Dziękuję za upublicznienie wyników. Być może uratowało mi to życie. Chciałem „olać” studia do nauki gry na forex ale zobaczyłem że nie ma tu takich cudów jak w reklamach. Zostaję na GPW. Preferuję długi termin. Ostatnia sprzedaż nastąpiła w czerwcu i nie widzę sensu dokonywać sprzedaży.
    Pozdrawiam i życzę sukcesu!

  41. Snake pisze:

    Robercie, gratuluję tak znakomitych wyników. Twoje rady są cenne z punktu widzenia początkującego tradera. Bardzo chciałbym poznać Twoją opinię na temat mojej nowo otwartej strony o rynku Forex: http://forexopinie.com.pl/. Moim założeniem było, aby rozjaśnić w prosty sposób Czytelnikom, czym Forex jest, ile można na nim zarobić, a ile stracić. Mam nadzieję, że mi się udało :)

  42. Robert pisze:

    Rynki uczą mnie od kilku lat jak sie nimi zajmować. Doświadczenie na rynkach jest tym elementem którego nie da sie nauczyć.
    Nie wiem czy dobrze radzę ale ja proponuję gre na akcjach na początek przygody nawet płacąc frycowe nauka jest dużo tańsza niż ta na rynku lewarowanym… tak wiem jak już potrafisz zarządzać wielkością pozycji to nie ma to sensu co piszę ale kto wchodząc na rynek potrafi zarządzać i co wazniejsze nie da sie skusić rynkowi na grubsze zagranie.
    Kolejna sprawa to fakt że świadomy gracz wchodząc na fx odrobi stratę z akcji i w pozniejszym czasie będzie dywersyfikowal portfel i grał na akcjach z taką łatwością jakiej wcześniej nie miał.
    Rynek akcji po grze na fx wydaje się być nudny wolny ale doświadczenie pozwala na zbudowanie z akcji portfela który będzie działał jak filar emerytury. Forex w tym czasie będzie pracą jak każda inna trzeba tylko określić sobie ile potrzebujemy na życie. Posiadajac juz strategię i system możemy bez nerwowych ruchów spacerować po wszelkich sciezkach na których czekają na nas pieniądze.
    Jak juz pisałem kilka dlugich lat zajmuję sie rynkami finansowymi jak każdy zapłaciłem frycowe docieralem sie z rynkami i docieram nadal strategie gry Kocham odgrywać skonczyl sie juz kilka lat temu efekt czytania wszyskiego wiem ze gral to my nasza dyscyplina i sumienność ile zarabiam to już zostaje dla mnie a jak grać pokazuję z przyjemnością każdemu kto potrafi przyjąć mój system szkolenia i nie jest leniem.

  43. SLAW pisze:

    Witam,
    na początek szkoda że nie ma dat przy postach!!!
    piszę 11 listopada 2013 roku

    Trafiłem na bloga przypadkiem, gdzieś google na wierzch rzuciło link… :)

    Przejrzałem, poczytałem trochę i:
    Gram na rynku forex od jesieni 2007 roku, teraz mija równe 6 lat. Czytając Twoją przygodę z rynkiem , czytałem jakby swoją historię i doświadczenia miałem iście podobne .
    Troszkę się naczytałem, naumiałem, na szkoliłem, na wyrywałem włosów, kasy wyłożyłem, czasu zagospodarowałem :) Wielki szacunek za energię włożoną w blog.
    Może po prostu do tego aby na Forexie grać należy dojrzeć… Liczy się wytrwałość i z czasem zbierane doświadczenie.

    Troszkę się opóściłeś z wynikami… miały byc publikowane co miesiąc a tu brak maja,czerwca,lipca,sierpnia,września, października…. kwartału II i III… podsumowanie półrocza 2013 roku… a tu nic…

    czyżby strata powstała? system padł? czy od 6 miesięcy jesteś na Bora Bora i masz gdzieś swój blog :P energia sie wypaliła?
    Bierz sie wgarść i prowadź dalej bloga bo ludzi się poznaje nie po tym jak zaczynają tylko jak kończą…:)

    troszkę krytyki nie zaszkodzi :)
    3mam kciuki oby kapitał systematycznie rósł

    co do moich wyników to od 6 lat tracę, sztuka nie polega na graniu na rynku demo tylko opanowaniu emocji na realu, niestety twarde reguły zderzają sie z naszą emocjonalną stroną rynku , a która nas poprostu gubi. Sztuka radzenia sobie z emocjami to sztuka skutecznego grania na forexie….. będę grał dalej, bedę dalej uczył sobie radzić z emocjami. Niestety emocje na tak dynamicznym rynku są złym drogowskazem i nawet najlepszą decyzję potrafią obrócić w najbardziej nie trafioną.

    powodzenia

    • Wielkie dzięki za dodanie komentarza :-)

      Dokładnie tak jak napisałeś – Trading to zawód dla wytrwałych. Nie ma tutaj miejsca dla marzycieli o szybkich pieniądzach.

      Za brak publikacji wyników przepraszam. To nie tak, że przestałem trade’ować. Wprost przeciwnie! Od czerwca handluję w firmie tradingowej. To wypełnia cały mój czas. Postaram się wrócić do pisania artykułów. Oczywiście jeśli czas pozwoli.

      Mam nadzieję, że przemyślenia, które do tej pory zamieściłem na blogu, pomogą Ci w Twojej karierze inwestycyjnej.

      Życzę powodzenia!

      Pozdrawiam serdecznie,

      Robert

  44. Benek pisze:

    Szacun za pokazania realnych wyników. Bardzo niewielu ‘guru’ ma odwagę by to zrobić.

  45. reave pisze:

    Witam, 22,11,2013.

    Na wstępie gratuluję super bloga.

    Forex to dla mnie czysta matematyka czy statystyka. Wszystko musi być dokładnie policzone a przede wszystkim straty. Do póki sami tego nie zrobimy, ciężko mówić o jakimkolwiek zysku z gry na forex. Zrozumiałem to po około 2 latach obecności na rynku walutowym i przy okazji kilku bankructwach. Szukałem przez ten czas, tego jedynego super systemu, którego nie znalazłem. Dzisiaj wiem, że grall to przede wszystkim znakomite zarządzanie kapitałem oraz procent składany.
    Co do mojego autorskiego system, który opiera się na mniej znanej formacji świecowej bez żadnych wskaźników itp. to średnio +17,2% miesięcznie za okres ostatnich piętnastu miesięcy. Jeden miesiąc to średnio 55 pips.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

  46. Szymon Czorniej pisze:

    Witam,

    Ja inwestuję średnio i długoterminowo na parze EUR/USD. Za miesiąc październik mam niecałe 10% zysku. Taka strategia bardziej mi odpowiada, ale jestem otwarty na nową wiedzę.

    Pozdrawiam,
    Szymon

  47. PlayForex pisze:

    Witam Cię Robercie. Jestem po raz pierwszy na Twoim blogu, który nie ukrywam – bardzo mi się spodobał. Artykuł z upublicznieniem wyników super – bardzo dobry pomysł. A teraz biorę się za lekturę reszty Twojego bloga.
    Z pewnością będę tu powracał. Pozdrawiam.

  48. Aszat pisze:

    Witam.

    Zazwyczaj słyszy się, że „zwykłe” trader jest tylko dawcą kapitału. Fajnie, że obaliłeś ten mit, że pokazałeś iż jednak jest to można.

    Forexem interesuję się od kilku lat (czytam, gram na demach) myślę, że w najbliższym czasie będę próbował na koncie realnym. Jednak dzienny interwał czasowy to dla mnie zbyt dużo – lubię gdy coś się dzieje, dlatego zdecydowanie bardziej odpowiada mi M5 i M1.

  49. SAdam pisze:

    Mój plan początkowo zakładał zarabianie ponad 10% m/m teraz jednak w miarę zapoznawania się z rynkiem skonstruowałem swój profil osobowości, który zakłada że nie chcę mieć mega dużych zysków które przeplatane są maksymalnymi stratami – wolę handlować stopem, który szybko przesuwam (zgodnie z planem) w myśl, że zyski same przyjdą, a już czy to będzie 0,2% czy 10% na pozycji niema najmniejszego znaczenia – byle strata nie była większa niż początkowy SL. Dopracowałem nieco to podejście i myślę, że niezbyt optymistycznie brzmi zdanie – „zarabiam 5% m/m” natomiast 38x lepszy wygłos ma – „zarabiam w miesiąc więcej niż na lokacie PRZEZ ROK”.

    Pozdrawiam.

  50. Janis pisze:

    Na początku wielkie gratulacje.
    Ale napisze tak. Nie wiem czy miałem kupę szczęścia, czy mi się udało, czy po prostu dobrze zrozumiałem stronę macronext, na podstawie której obstawiałem i rzeczywiście udało mi się tam ugrać 900% tego co wpłaciłem w niecałe 3 tygodnie. Problemem jednak jest to że grałem na platformie iforex, z której nie udało mi się wypłacić ani złotówki zarobionych pieniędzy. Dlatego mam inne dla mnie bardzo ważne pytanie. Na jakiej platformie gracie. Chce mieć pewność że jak teraz zaczne grać, to tam gdzie wypłacą mi pieniądze które ewentualnie zarobie, a nie będzie to tylko strata czasu dla mnie. Oczywiście bardzo popieram ten blog i również zamierzam się dołączać ze swoimi osiągami i strategiami

    • zeusrozkminka pisze:

      a na jakiej platformie teraz grasz

      • Witam,

        Nic się nie zmieniło. Nadal mam rachunek w XM i Ironie.Na tą chwilę jednak zrobiłem sobie przerwę w Tradingu do końca roku. Muszę trochę odsapnąć po intensywnych miesiącach pracy w OSTC ;-)

        Pozdrawiam!

  51. Jarek pisze:

    Fajnie, że podzieliłeś się swoimi wynikami. Ja również wrzucam na swoim blogu własne zagrania. Podobno teraz grasz w jakimś funduszu?

  52. Zeusrozkminka@wp.pl pisze:

    Witam ja narazie korzystam z dwoch platform iforex to na pln
    xforex konto dolarowe narazie idzie powoli moze dlatego ze zajmuje sie tym od trzech tygodni cos udalo sie zarobic ale rowniez stracic porosze o pomoc :) i jakies wskazowki
    pozdrawiam

  53. Irek G. pisze:

    Witam Robercie,

    Ja również dziękuję za prawdziwość Twojej wypowiedzi i informacje, o których piszesz odnośnie swojej działalności.

    Ja o tym rynku, akurat Forex, wiedziałem wcześniej z reklam, jak pewnie wielu z nas. Kiedyś przeglądałem spam w poczcie i znalazłem opis osoby, która – prawdopodobnie – podpisała się pseudonimem, pochodziła z Brna, ale nazwisko jak najbardziej polskie, opisywała swoją działalność na rynku, w jej przypadku walutowym. Doprowadziło to do tego, że przeniosła się z rodziną do Nowej Zelandii. W ilustracji samochód z górnej półki i pod opisem wypowiedzi. I jak się można spodziewać – żadnej tragicznej, żadnej dramatycznej.
    Z ciekawości zajrzałem na stronę opisywanej platformy. Zarejestrowałem się, zadzwoniła do mnie w tym samym dniu przedstawicielka firmy, w końcu wpłaciłem 200 euro jako minimalny wkład do rozpoczęcia handlowania.

    Sprawdzałem firmę ze wszystkich stron, podejrzewając, że to naciągacze, wyłudzacze pieniędzy itp. Ale jednocześnie działalność zacząłem. Opierałem się, jako osoba zupełnie początkująca, tylko na nastrojach i przewidywaniach innych uczestników rynku, zresztą do dziś jest to moja podstawa, dopiero po miesiącu zacząłem pojmować wykresy, a po dwu – odczytywać trendy i porównywać informacje gospodarcze. Trochę pomagali mi opiekunowie – zawodowcy pracujący w tej platformie. Czasem, po postawieniu na którąś z opcji pojawia się komunikat „odbierz premię” bo akurat trend jest „in-the-money”. Nie jakieś „kokosy” ale zawsze;-)

    Jak wiele innych osób, na początku też myślałem, że to „maszynka do zarabiania pieniędzy”,dopiero stopniowe poznawanie mechanizmów podpowiadało mi, co w tym wszystkim jest istotne i prawdziwe. Teraz traktuję to jako – na razie małe i bardzo ryzykowne – źródło dodatkowego dochodu.

    Nie rozpaczam, że straciłem mnóstwo – jak na swoje warunki i możliwości – pieniędzy. Chociaż tak to wygląda. Wiedziałem, jakie jest ryzyko i to się sprawdziło. Dziś podliczyłem dokładnie swój wkład i przychód. Wkład wyniósł dokładnie 3220 euro. Zysku nie ma żadnego. W tym czasie wypłaciłem 463 euro. Ale to oczywiście nie zysk, tylko wypłata włożonych pieniędzy z pozostawieniem ich części na koncie platformowym.

    Pozostaję z nadzieją, że mozolna nauka przyniesie dobre efekty, bo zarabianie pieniędzy w taki sposób podoba mi się. A przecież to nie była lokata pieniędzy, nigdy też nie miałem do czynienia z giełdą itp., nie mam tzw. nosa, nie jestem ekonomistą, tylko przeciwnie – typowy humanista.

    Serdecznie pozdrawiam Ciebie i wszystkich uczestników tej dyskusji:-)

    Irek.

    • Witaj,

      Dzięki za tak rozbudowany komentarz :-)

      Podziwiam Twoją wytrwałość i trzeźwe podejście do biznesu Forexowego.

      Mam nadzieję, że przyniesie to dobre efekty :-)

      Pozdrawiam i życzę sukcesów!

  54. Mateusz pisze:

    Witam wszystkich!
    Pozwolę sobie napisać kilka zdań o mojej przygodzie z Foreksem :)
    Po kilku miesiącach od rozpoczęcia, w końcu ustaliłem swoją strategię oraz zasady. Po serii porażek i sukcesów, zrobiłem sobie miesiąc przerwy i zacząłem „on nowa” właśnie z moją nową strategią. 3 listopada wpłaciłem 5 000 zł., na dzisiaj (2014-11-21) z 5 000 zł. mam 6 322,5 zł. W tym czasie wykonałem 24 transakcje poświęcając na trading maksymalnie 2h dziennie. Teraz widzę że mój system działa :) Ale pokusa żeby otworzyć pozycję bez konkretnych przesłanek jest duża i to był chyba mój problem. Wyeliminowałem też chciwość ;) Nie stosuję stop-lossów, wcześniej to również one były powodem strat. Za 2-3 miesiące jeśli nadal będę miał takie zyski, rozważam otwieranie coraz to większych pozycji. Kiedyś napiszę na mojej stronie jakiś artykuł o tym.
    Pozdrawiam wszystkich traderów!

  55. Maciej pisze:

    witam wszystkich i Ciebie Robercie jako gospodarza.
    przeczytałem wiele interesujących wpisów na tej stronie i jak najbardziej potwierdziłem swoje dotychczasowe informacje, FX nie daje kokosów od razu. Mam jednak podstawowe pytanie do Ciebie Robercie jak i do wszystkich uczestników dyskusji:
    gdzie ( na jakiej platformie – u jakiego brokera) zacząć „bez kapitału”?? Tzn gdzie jest bezpiecznie i jakie są minimalne wpłaty na konto rzeczywiste. Od już dobrze roku uczestniczę online w różnych szkoleniach, korzystałem również z konta demo, ale broker u którego mam demo ma słabe recenzje (ponoć jest słabo wypłacalny). Mniema iż,a nawet twierdze, że mam już przynajmniej podstawowe wiadomości i pojęcie na temat FX i pewne dość dobre wyniki na demo i chciałbym zacząć na „realu” u kogo najbezpieczniej i z najniższym wkładem??
    proszę o pomoc w podjęciu decyzji.

  56. Dariusz pisze:

    Dzień dobry,
    Na wstępię gratuluję bloga i oraz oczywiście wyników osiąganych. Cenię sobię szczerość będącą często kubłem zimnej wody. Mam pytanie do pana Roberta oraz innych użytkowników, jakie publikacje polecacie początkującym traderom?
    Ja osobiście nie chcę się spieszyć, mam zamiar powoli pogłębiać swoją wiedzę (mam co jeść) i zacząć zabawę będąc już w świadomym swoich ruchów.
    Z góry dziękuję

  57. Sławek pisze:

    witam moja przygoda z rynkiem forex zaczyna sie dopiero poznaje tajniki i zasady , mam pytanie do bardziej zaawansowanych na które nie znajduje odpowiedzi w sieci, otorz jeden z moich znajomych pasjonatów rynku forex twierdzi ze z kwoty 3000 zarabia codziennie 500 i tu mam dylemat ciekawi mnie czy to jest wogole możliwe według mnie jest to mało ralne jedna proszę o info w tej sprawie i pozdrawiam Sławek

    • Witaj :-)

      Na Forex wszystko jest możliwe. Powiem więcej, w jeden dzień możesz zarobić nawet 2000 przy tym samym wkładzie. Pytanie brzmi: ile w tym celu zaryzykujesz? Uwierz mi, że bardzo łatwo zarabiać wielkie kwoty, ryzykując cały depozyt na jednej transakcji. Nie o to jednak w tym wszystkim chodzi.

      Jeśli chcesz w tym biznesie wytrzymać dłużej niż kilka dni, musisz nauczyć się odpowiedzialnie zarządzać ryzykiem. Później przyjdzie czas na rozmowę o zyskach. Przejrzyj ten artykuł na blogu: http://www.robertszymaniak.pl/blog/2013/01/25/jak-zarobic-40-wiecej-na-forex-ryzykujac-tyle-samo/. Sądzę, że znajdziesz w nim kilka ciekawych pomysłów.

      Pozdrawiam i życzę sukcesów na rynku! :-)

      Robert

  58. Andrey pisze:

    Czytam i zastanawiam się czy ja jestem takim szczęściarzem czy po prostu jestem zdeterminowany!?!?
    Platforma Forex.comUK saldo rachunku na wczoraj 3000 EURO dzień później, saldo 4960 EURO.
    To czy zarobiłem? czy może to złudzenie?

    • Odpowiedź na swoje pytanie poznasz po miesiącu, dwóch. Jeśli wtedy stan Twojego rachunku wyniesie, powiedzmy, 30 000 euro, chętnie zgłoszę się do Ciebie na korepetycje ;-)

      Pozdrawiam,

      Robert

  59. prist009 pisze:

    Witam.

    Ja gram od 2 tygodni, przelałem 300 funtów i powoli ku przodowi ;) stan na dziś 379 szału nie ma ale na cuda nie liczyłem. kilka pozycji na minus większość na plus, minimalne kwoty (realizuje parę pozycji na dzień) jak dalej się tak utrzyma to będę zadowolony.
    pozdrawiam.

  60. Cristof pisze:

    Witam serdecznie jako Cristof, Krzys.
    Czas i na mnie.
    Po pierwsze. Duże gratulacje dla autora. I dla Was wszystkich. Od dawien dawna czytałem, wreszcie piszę moje przemyślenia.
    Przeczytałem wszystko co powyżej i już wiem, że co poniektórzy mnie zganią, krzywo na mnie spojrzą itp. itd. za moją strategię. Ale do rzeczy.
    Jestem elektronik, troszkę programista, generalnie podchodzę do życia i problemów po inżyniersku. Dlaczego stwierdziłem, że to ja mogę coś na tym zarobić? Bo lubię matematykę, liczyć, mam swoje dziwne zachowania typu uczenie się na pamięć tablic rejestracyjnych napotykanych samochodów, liczenie schodów po których wchodzę, kierowanie się w życiu logiką…
    Początek z Forexem. Wiedziałem nic, konta demo jedno za drugim, same straty, naczytałem się, nasłuchałem… same straty. Tak więc zaprzestałem słuchać innych, zacząłem polegać na: podejściu inżynierskim, na tzw. zdrowy rozum, własne sumienie i przemyślenia, logika, statystyka, generalnie zacząłem polegać tylko i wyłącznie na sobie. Po roku… Moje ostatnie podsumowanie: 30 otwartych pozycji, 27 na plus, jedna na zero, na minus 2 (fakt, że i trochę szczęścia także sprzyjało). Wszystko na rozsądnych, akceptowalnych kwotach.
    Generalne spostrzeżenia: broker chce abyś zawierał jak najwięcej pozycji (zarabiają na pipsach) – to już było napisane powyżej; trzeba naprawdę „mieć jaja”, niejednokrotnie widzę np. – 300 PLN albo i więcej ale nie zamykam, trwam nadal i zamykam na plus, i tu pewnie zostanę zganiony, za dużo kapitału ryzykuję w odniesieniu do zysków, ale ale… generuję zyski a liczy się jednak wynik. Tak jak np. w piłce nożnej, nikt nie bierze pod uwagę, że reprezentacja polska oddała 20 strzałów na bramkę drużyny przeciwnej, liczy się natomiast to, że przeciwnik oddał jeden celny… czyli liczy się wynik!! Zdobyte punkty są za wynik a nie za starania!! Nasz cel to zarobek a środek ku temu uważam za mniej istotny. Czyli uważajcie na Stop Lossy, nie tak cnotliwie z nimi (większość właśnie na tym traci – zwróćcie uwagę, że Brokerzy na szkoleniach tak bardzo namawiają na ustawianie małych stop lossów by niby „zminimalizować straty”), jak jest trend na plus to w tym trendzie może nagle pojawić się spadek i wtedy pozycja się zamknie – tutaj trzeba uważać. Generalnie moje zasady to opieranie się na statystyce i uważać z stop lossami. Rynek Forex jest bardzo skomplikowany. Osobiście uważam, że tacy jak my naprawdę w ogóle nie mają szans. Tym rządzą duzi, wielcy, poważni gracze, my jesteśmy tylko płotkami i nie mamy wiedzy by coś przewidzieć, to tylko szczęście, spekulacje, statystyka i tyle. To oni rządzą, to oni znają ruchy i sami na tym zarabiają. Jestem ciekaw czy Ci co tak szkolą nas to niby tak zarabiają w ogóle cokolwiek. Chciałbym zobaczyć realne zyski i dowody na to. To tyle przemyśleń, pewnie będą kolejne.
    A i ja mam do Was zapytanie. Czy każdy broker ma opłatę za rolowanie (otwartą pozycję nocną)?
    Pozdrawiam Cristof.

  61. claudius pisze:

    nie wiem jak to wygląda jeżeli chodzi o wyniki na Forex. uważam że jest to jedna wielka loteria i mimo doświadczenia czy też odpowiedniego własnego systemu potrzeba też trochę szczęścia, dlaczego tak uważam? już wyjaśniam. a może raczej ktoś wyjaśni mi sytuację która opiszę. otóż jestem kompletnym laikiem jeżeli chodzi o Forex jeszcze 3 tygodnie temu nie znałem podstawowych pojęć… ( zresztą do tej pory o wielu sprawach nie mam pojęcia ) zacząłem zabawę na Plus500 z darmowym bonusem w wysokości 25euro. (mieszkam w Niemczech ) i tak przez kolejne 3 dni dorobiłem się prawie 300 euro na koncie. spodobało mi się do tego stopnia że większość czasu poświęcałem na Forex. byłem kompletnie zaskoczony że potrafiłem w ciągu jednego dnia czy też jednego ranka ( od 8 do 11 )zarobić 350 euro. i tak przez kolejne dni aż na koncie po 2 tygodniach pojawiła się dwójka z przodu mianowicie osiągnąłem 2000 euro. nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to że zrobiłem to z 25euro bonusa i kompletnie bez posiadania żadnego doświadczenia wyrobiłem 1000 % zysku w niecałe dwa tygodnie. wszystko byłoby ok gdyby po tych fajnych dniach nie przyszedł ten jeden felerny gdy to dolar rozłożył euro na łopatki w ciągu krótkiego czasu, wtedy to moje 2000 poszły w nie pamięć. ( i tu mogę powiedzieć że w tym momencie zabrakło właśnie doświadczenia i wiedzy ) więc jak ma się ta historia do tego że doświadczony trader zarabia miesięcznie np poniżej 1000 euro? a może miałem tylko szczęście? NIEWIEM. a chciałbym wiedzieć bo puki co jakoś nie wróciły te dni kiedy to udawało mi się tyle zarobić.. pozdrawiam Claudius

    • Witam,

      Na początek dziękuję za dodanie bardzo wartościowego komentarza :-)

      Problem, który poruszyłeś doskwiera wielu Traderom. Wszyscy przecież zdajemy sobie sprawę, że Forex daje praktycznie nieograniczone możliwości zarabiania pieniędzy. Dlaczego jednak nie potrafimy ich wykorzystać? Po początkowych sukcesach, często przychodzi nagłe załamanie i nie potrafimy zarobić ani grosza. Też przez to przechodziłem, więc wiem, o czym piszesz.

      By odnieść sukces w Tradingu, podobnie jak w innych dziedzinach życia, potrzebujesz pewnej dozy szczęścia. Poza tym jednak, musisz zdobyć odpowiednie doświadczenie, umiejętności i mieć w sobie wystarczająco pokory, by nie łamać podstawowych zasad skutecznej spekulacji. Zgaduję, że jedną z nich (o używaniu zleceń Stop Loss) złamałeś już na samym początku. Stąd pojawiły się nagłe, wielkie zyski i jedna transakcja, która zabrała Ci wszystko.

      W zawodowym Tradingu nie chodzi o to, by wykręcić niebotyczny zysk, a chwilę później wszystko stracić. Nie możesz sobie na to pozwolić, gdy utrzymujesz z Tradingu rodzinę. Liczy się to, by systematycznie, miesiąc w miesiąc zarabiać pieniądze. Czy będzie to 1 000 czy 2 000 euro nie ma znaczenia. Ważna jest stabilność i powtarzalność wyników.

      Pozdrawiam,

      Robert Szymaniak

      • claudius pisze:

        Tak jak pisałem przygodę z Forex zacząłem bez żadnego doświadczenia czy też jakiejkolwiek wiedzy w tym zakresie oprócz wiedzy typu tanio kup drogo sprzedaj i na odwrót

        • pepe pisze:

          08.07.2015
          Hej Claudius. To co spowodowało Twoje wielkie zyski to dżwignia 1:500. I ta sama dźwignia Cię pogrążyła. Pytasz: jak się ma zarabianie niedoświadczonej osoby kilkuset procent w ciągu kilku dni do zarobków kilku procent miesięcznie przez osobę doświadczoną? Ja też na początku miałem saldo +200, + 300% po tygodniu, dwóch… po czym traciłem „tylko 100%” (więcej grzechów nie pamiętam… blablabla dawno było) Grałem też na zasadzie tanio kupić, drożej sprzedać w pamięci mając jak 10 lat temu na WOS-ie miałem przyjemność mieć nauczyciela (fascynata giełdy), który na lekcjach rysował nam na tablicy widełki, kanały… Po kilku bankructwach zacząłem się edukować, uczyć, czytać, i wtedy nie zarabiałem już, ale notorycznie traciłem… Wracając do sedna – rewolucja nastąpiła, kiedy przestałem być chciwy, a zacząłem być systematyczny. Chciałbym Ci poradzić to co mi pomogło. Zrób taki eksperyment na samym sobie, że będziesz robił jeden (tylko jeden) trade dziennie z TP 30zł (33, żeby pokryć prowizje). ALE… zrób go od d… strony. Czyli przy myśleniu nad wejściem skupiaj się nad Stopem. Też 30 zł. I dopiero gdy czekasz, czekasz i patrzysz i patrzysz i cena dochodzi nagle pod opór/wsparcie, ale go nie przekracza… Zatrzymuje się na kilka minut i zaczyna nagle zawracać… Powstrzymaj się i poczekaj, aż ta cena wskoczy lekko ponad ten opór. Ona będzie wcześniej pod tym oporem chwilę krążyć. Ale zazwyczaj wskoczy ponad niego. Część osób już pod tym oporem będzie sprzedawała to co wcześniej kupiła, a część (dostawcy kapitału, jakim i ja byłem) będzie kupowała szczyt i wywinduje tą cenę. I dopiero jeśli pokażesz. Samemu sobie. Ze MASZ jaja. I będziesz pewny, że tego wąskiego Stopa Ci nie wybije – wtedy wejdź w pozycję. Skuteczność jest bardzo wysoka… Cena zrealizowała Twój mały zysk 10 pips, a później poszła kolejne 20? A później wróciła do oporu po czym zrobiła kolejne 50 na których hipotetycznie mógłbyś zarobić 5x tyle?… Niech sobie idzie. Ty już zarobiłeś swoje i masz spokojną d… I rób tak codziennie przez kolejny miesiąc. I ochłoń… Ale wiedz, że Ci tego nie poradzę, bo wiem, że każdy z nas tutaj jest inny. Wielu z nas źle rozumie pojecie „podążać za trendem”. Ja bym to lekko zmodyfikował i powiedział „podążaj za kapitałem, ale idź pod prąd”. Na wykresach widać gdzie jest kapitał, a gdzie płotki idą z prądem. To co mogę Ci poradzić, to to co pomogło mi (a z podstaw psychologii można dowiedzieć się, że natura każdego człowieka jest taka sama. W skrócie – wszyscy jesteśmy tacy sami. Każdy z nas walczy z chciwością, strachem i lenistwem, walczy o bezpieczeństwo swoje i bliskich, o status i wygodę jaką dają pieniądze. Nie od dziś wiadomo, że pieniądze to władza i seks). A to co pomogło mi to analiza swoich zagrań. Na bieżąco. Spisz sobie na kartce co chcesz handlować. Spisz co masz przeanalizować kiedy chcesz coś kupić/sprzedać. Zrób to kiedy otwierasz czysty wykres, lub go czyścisz i już „na czuja” widzisz co chcesz zrobić. „Bo wykres do mnie przemawia, że jak tak zrobię i tu już muszę szybko to zrobić, bo mi cena ucieknie, a jak ucieknie to już nie będę bogaty” :)Powstrzymaj się od instynktów. Ochłoń. Przeanalizuj. Nanieś te kilka kresek na ten wykres. Rynek Ci nie ucieknie. On był wczoraj i 10 i 20 lat temu i będzie jutro i za tydzień i za rok i 30 lat… A później czytaj tą swoją księgę zagrań. Była strata? Hmmm… a może za wcześnie wszedłeś? Taki niecierpliwy jesteś? To teraz odrabiaj… „A żeby szybciej odrobić to podwoję pozycję i już muszę być na rynku bo mi cena ucieka”?… Nie nie nie. Nie tędy droga. Każdy z nas to przechodził. Dlatego pamiętaj, że najważniejsza jest SYSTEMATYCZNOŚĆ. Po pewnym czasie zauważysz, że kilkanaście małych, ale systematycznych przemyślanych transakcji robi Ci zysk, a nie jedna duża, ale ryzykowna. I po pewnym czasie, gdy będziesz czytał kolejny komentarz „tradera” i Twój wzrok dojdzie do zdania, że on gra bez stop losów, to pomyślisz sobie tylko „… yyyhym”… i mechanicznie zescrollujesz niżej do kolejnego oszczędzając sobie czasu na czytanie bzdur… Pozdrawiam i życzę dużo dyscypliny Tobie i gospodarzowi strony. Jak ktoś wyżej wspomniał do tradingu też się w pewien sposób dorasta. Dla mnie to już nie jest gra ale czysty handel jak każdym innym towarem. Czego życzę i Wam. Dystansu… Pozdrawiam jeszcze raz wszystkich.

  62. emilio pisze:

    WITAM
    CZY JEST KTOS Z WROCLAWIA LUB OKOLICY
    KTO WYTLUMACZYLBY MI PODSTAWY FOREX?
    ZADNA Z KILKU KSIAZEK KTORE ZACZALEM CZYTAC NIE ROZJASNIA MOJEJ NAJWYRAZNIEJ CIEMNEJ MOZGOWNICY.
    POZDRAWIAM
    EMILIO

  63. Robert pisze:

    Musimy też wziąć pod uwagę fakty historyczne. Władcy Banków Centralnych napompowują sztucznie bańkę. Gromadzą miliony graczy giełdowych w celu kreowania sztucznego ruchu i wartości. Do pewnego czasu stwarzają warunki do spektakularnych zysków w celu zachęcenia jak największej ilości ludzi do inwestowania – pompowania bańki. Kiedy bańka jest nadmuchana poza granice galaktyki zwijają rynek. Problem polega na tym, że zachęceni początkowymi sukcesami gracze nie umieją się wycofać przed godziną „0″. Pamiętajmy, że w tej grze nie wygrywasz kiedy możesz pochwalić się wirtualnymi zyskami, ale gotówką w ręku, a raczej dobrami nabytymi, bo na gotówce też można stracić. Jeżeli chciałbyś się dowiedzieć jak Władcy Banków Centralnych robią z „graczy”frajerów z obejrzyj na youtube film Aarona Russo „Od wolności do faszyzmu”. Wyciągnij jak najwięcej kasy i zwiewaj, nie daj się pochłonąć. Bo historia się powtarza, dlatego jej coraz mniej uczą, a niektóre fakty są całkowicie utajnione. Niech film Aarona Russo otworzy twoje oczy.

  64. Seba pisze:

    Claudius niezły wynik jak na dwa tygodnie. Z twojego postu wynika, że grałeś na duże loty, za duże loty. Musisz wiedzieć że po każdym wzroście na wykresie zawsze jest spadek i na odwrót. Osobiście miałem podobna sytuacje z Daxem kiedy był poniżej poziomu 9000 zacząłem z 30$ i właściwie ustawiając pozycję na daxa ryzykowałem całe depozytu, i tylko dzięki trendowi w góre, a do mojego depozytu doszło jedne zero. Stan konta mnie ucieszył i właściwie już miałem wypłacać ale… No właśnie, jeszcze jedna pozycja na daxa… Tej decyzji bardzo żałowalem, ale teraz wiem, że to czegoś mnie nauczyło, a ta strata była dla mnie konieczna. Jeśli ktokolwiek myśli ze FX to ruletka to znaczy, że do końca nie zna tego rynku. Wiedza podstawowa jest ważna ale ważniejsza jest własna analiza wykresów i zobaczenie jak to na prawdę działa i jak dane ze świata wpływają na wykres. Kolejny ważny czynnik to emocje, które według mnie najbardziej wpływają na nasze zachowanie, a co za tym idzie na nasze wyniki. Jeśli na demo stwierdzimy gotowość na prawdziwą walkę za prawdziwe pieniądze to musimy opracować pewną strategie i zastanowić się nad pewnym zajebiscie ale to zajebiscie ważnym pytaniem, ile chcemy zarabiac i czy jesteśmy dobrze przygotowani na taki próg, który nam odpowiada. Forex wydaje się być bardzo prosty i teoretycznie taki jest ale jeśli chcemy z niego wynosić co chwile zyski to w praktyce może okazać się to trudne do zrealizowania. Jeśli już nauczymy się poprawnie zachowywać na rynku i będziemy dosyć dobrze przewidywać ruchy to naszym ostatnim zadaniem będzie wydawanie gotówki. Im więcej chcemy zyskać tym więcej możemy stracic.

  65. L1s pisze:

    Witaj bardzo mnie się podoba jak to wszystko opisujesz! I nie ma ze boli jak się przegra albo że masz milion dolarów w 3-4 miesiące.
    Mam do ciebie pytanie na temat opcji binarnychForexa/Gold . Co o tym sadzisz i czy mógłbys podać jakieś źródła żebym się mógł podszkolić, dopiero zaczynam ale myślę że łapie powoli rynek i jak to działa, ale jeszcze długo droga do zarabiania. Byłbym wdzięczny jakbyś mógł mi pomóc

  66. Pawel pisze:

    Witam

    Dopiero co zaczalem swoja przygode z forexem, mieszkam w uk i na poczatku lipca zrobilem 3 dniowy kurs za ktory zaplacilem nie bagatela troche ponad 2000 funtow plus do tego dochodzi kwota 1000 mojego kapitalu. Na tym kursie pokazali mi 4 startegie, dostalem software zrobiony przez nich, ktory na podstawie sygnalow odbieranych przez rynek pokazuje mi ktora pare walutowa moge tradowac. Uczyli mnie zeby znalezc swoj system i za nim podarzac. Na dzien dzisiejszy udalo mi sie zrobic 7,7%, wydaje mi sie ze to bardzo dobry wynik. Traduje na (D1), uwazam, ze ten software sam w sobie jest bardzo dobry bo sam ustala moj punkt wejscia, stop loss lub target i kontroluje moja tranzakcje, wiec nie musze sie martwic bo on ja sam zamyka jesli osiagnie target albo stop loss. Za bardzo nie wiem co mam o tym myslec i czy moge ufac tej firmie, bo po przeanalizowaniu wynikow z moim trenerem(musze przyznac ze bardzo mnie pochwalil) powiedzial ze jezeli mysle o tym powaznie to poleca dodatkowe kursy za ktore pewnie bede musial zaplacic duzo wiecej niz za pierwszy, nie jestem pewny czy sie na to pisac, nie wiem czy moge im ufac. Czegos sie obawiam, ze w jakis sposob mnie oszukaja itp, sam nie wiem co mam o tym myslec.

  67. czarny pisze:

    Nie jednokrotnie rynek mnie spalił niemalże dosłownie żywcem. Zarabiałem wielokrotności wsadzonego kapitału po czym traciłem wszystko. Po takich epizodach potrzebna była mi „rehabilitacja” umysłu czasem trwało to 3 miesiące a czasem i niemal dwa lata. Obecnie ponownie gram, nie mam żadnego systemu po prostu wyłączam się i zaczynam żyć rynkiem
    dzięki temu w równo 7dni zarobiłem 300% od wkładu początkowego, fakt nie jednokrotnie bladłem, włosy siwiały a serce chciało się zatrzymać, ale niestety tak właśnie wyglądał ten tydzień, już kupiłem zapas ibupromu nospy i pastylek rozpuszczalnych witamin/magnezu i wapnia. co przyniesie ten tydzień … aż boję się pytać chętnie podpisał bym jakiś większy kontrakt z diabłem ale nie mogę się do niego dodzwonić.
    Pozdrawiam

  68. Krystian pisze:

    Ile czasu miesięcznie zajmuje Panu forex?

  69. Irek pisze:

    Witam . Zdaje sobie sprawe ze dyskusja tu prowadzona jest raczej dla osob majacych przynajmniej blade pojecie i dla bardziej zaawansowanych , lecz nie bardzo wiem gdzie sie zwrocic wiec pisze tu . Z gory przepraszam za zawracanie glowy. Przechodze wiec do sedna sprawy zainstalowalem sobie Trade212 i probuje bawic sie demo lecz moja wiedza jest zerowa , skad lub gdzie moge poznac podstawowe pojecia , zasady i mechanizmy dotyczace forexu i nie tylko . Dziekuje za wyrozumialosc i ewentualna odpowiedz .

  70. Bardzo dobre spostrzeżenia. Jako firma prop, często spotykamy się ze stwierdzeniem, że jak udostępniamy xx tys euro, to dlaczego nie można operować dwucyfrowym lotem. Bardzo ciężko jest nauczyć i uświadomić kogoś, że w pierwszej kolejności należy dbać o ochronę kapitału, a dopiero potem myśleć o optymalizacji zysków.

  71. Bartosz pisze:

    Dobrze wiedzieć, że to nie jest tak pięknie jak się o tym pisze. Dzięki wielkie za fajny artykuł :)

Zostaw komentarz

Wyślij

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


5 + = dziesięć