Kategoria: Artykuły, Forex Blog

83 odpowiedzi jak dotąd.

  1. Bartek pisze:

    Cześć Robert. Ja również inwestuję wyłącznie na świecach D1. Mam 28 wykresów D1 i na nich zawieram transakcje. Patrzę na wykresy jedynie wieczorem i zajmuje mi to max 30 min dziennie. Zyski są większe niż Twoje ale i czas poświęcony na wykresy jest większy. Czasem ten czas jest krótszy (około 15 min) gdy nie ma żadnej sytuacji do zajęcia pozycji. Następnego dnia wieczorem patrzę jak sytuacja się rozwinęła. Jeśli otworzyła się pozycja to co dalej, czy zamykać czy trzymać, czy przesuwać SL. Jeśli poszła nie otworzyła się pozycja to czy jest jeszcze szansa na otwarcie czy już trzeba anulować zlecenie. Wykresy D1 są bardzo wartościowe i dają dużą satysfakcję z uwagi na czas poświęcony przy wykresach do wyników. Tylko jedna uwaga, trzeba być CIERPLIWYM, najlepiej nie patrzeć w ciągu dnia na platformę i wszystko się uda. Podstawą też jest trading plan, bo bez niego nie da się w dłuższej perspektywie inwestować

    • Świetna sprawa Bartek :-)

      Gratuluję wyników i podejścia do tematu :-)

      Z cierpliwością masz absolutną rację. Najlepiej wyłączyć platformę i czekać na to, co zrobi rynek. Przecież i tak nie mamy na to żadnego wpływu.

      Jeśli dysponujesz sprawdzoną strategią i planem działania, to zarzucasz sieć i tylko czekasz na odpowiedni moment do jej wyciągnięcia :-)

      Pozdrawiam i życzę udanych łowów!

    • Sebastian pisze:

      Cześć, gratuluję wyników :) Mógłbyś podzielić się jakiej strategii używasz?

  2. paweł pisze:

    ja analizuję podobną liczbę wykresów co Bartek i też staram się poświęcać na to jak najmniej czasu, ale nie potrafię nie zaglądać w ciągu dnia na wykresy :)
    ciężko byłoby mi wytrzymać od wieczora do wieczora :)
    nie wykonuję w ciągu dnia żądnych ruchów, ale zerkam czasem w trakcie pracy,
    stosuję strategię podążania za trendem, kiedyś bawiłem się w H4, ale stwierdziłem, że dzienne są jednak najlepsze

    • Sam długo walczyłem z tym nałogiem ;-)

      Ot, natura ludzka. Wiesz, że masz czegoś nie robić, wiesz że nic Ci to nie da, a i tak to robisz! ;-)

      W końcu jednak udało mi się wypracować dyscyplinę zaglądania tylko pod wieczór. Wyniki na tym nie ucierpiały.

      Sądzę, że to kwestia przyzwyczajenia :-)

      Pozdrawiam

  3. Wladyslaw pisze:

    Czesc, Robert. Pracuje mianowicie tak samo, w ten sposob; wykorzystuje wylacznie inretwal D1. Zajmuje mi to obok 15 min, bo trzeba zrobic ktorykolwiek obliczenia.
    Dziwny jest taki efekt FOREX – mozna tracic duzo czasu, tracic swoja „energia duszy” a jednak przegrywac, ale z drugiej strony mozna pracowac lekki, jak robot – i w tym czasie zarabiac. To wyglada jakos nie sprawiedliwy, z punktu widzenia zwyklego, „normalniego” zycia, ale FOREX ma swoja wlasna sprawiedliwosc!

    • Święte słowa :-)

      FOREX rządzi się swoimi prawami. Rynku nie obchodzi, ile godzin na niego patrzysz ani iloma średnimi ruchomymi udekorujesz wykres ;-)

      Liczą się tylko wyniki. A w jaki sposób i jakim nakładem czasu je osiągniesz to już Twoja sprawa.

      Jak powiedział Don Corleone: „It don’t make any difference to me what a man does for a living” ;-)

      Pozdrawiam!

  4. Maciej pisze:

    Moje podejście różni się od powyższych:). Jestem zdecydowanie traderem krótkoterminowym. Kilka lat analizowałem różne interwały czasowe i najbardziej przypadły mi do gustu H1 i H4. Na H4 poszukuję sygnałów technicznych a H1 pozwala mi wejść we właściwym momencie, nawet jeśli spóźnię się i ominę jakąś okazję. Nie wiem czy Panowie się ze mną zgodzicie, ale mniejszy interwał pozwala znacząco doprecyzować moment wejścia, a tym samym można zmniejszyć stop lossa. Dodatkowo dobrze mi się piramiduje pozycje na interwale H1. Niestety takie podejście wymaga sporo czasu. Analizuję rynek od 8 do 17, ale jeśli np. moja transakcja zamknie się na zysku w południe to wtedy robię sobie wolny dzień. Niecały rok temu zrezygnowałem z pracy na etat żeby całkowicie zająć się pracą na rynku i pomimo tego, że trochę czasu przy tym siedzę to mogę być z rodziną i jestem tak czy tak panem swojego losu bo jak nie mam nastroju do pracy to zwyczajnie robię sobie wolne. Jednak mimo wszystko uważam, że analiza na D1 jest bardzo dobra. Wszystko jednak zależy od indywidualnych upodobań:). Pozdrawiam i życzę dużo pipsów:)

    • Doskonały komentarz :-)

      Ważne, żeby stosować metody, które odpowiadają naszej osobowości. Według mnie, styl Tradingu powinien Traderowi pasować jak rękawiczka.

      Wtedy i tylko wtedy będzie zyskowny :-)

      Gratuluję przejścia na zawodowstwo!

      Również masy pipsów życzę :-)

  5. husale pisze:

    Używam do analizy również wykresu D1, obraz na nim jest mniej zamazany bardziej czytelny, lecz nie służy mi bezpośrednio do składania zleceń. Dlaczego? Ponieważ aby grać na nim trzeba posiadać spory zapas gotówki na SL. Mój obecny broker oferuje min 0,1lot więc Sl nie ustawiam zbyt dużego. Wszytko zależy od tego jaki portfel się ma.

    • Witaj :-)

      Tu masz rację. Z minimalnym zleceniem 0,1 lota ciężko operować na D1.

      Przy mniejszym kapitale, micro-loty to wymóg konieczny.

      Jaką perspektywę zatem wykorzystujesz do składania zleceń? H1, tak jak Maciej, czy schodzisz jeszcze niżej?

      Pozdrawiam :-)

      • husale pisze:

        H1 to minimum, niżej nie schodzę. Jak pisałem wcześniej D1 wyznacza kierunek, a H1 moment wejścia.

        • Dzięki za odpowiedź :-)

          Moim zdaniem, poniżej H1 zaczyna się sieczka. Jednym słowem, dobrze że tam nie zaglądasz ;-)

          Pozdrawiam

  6. Dagu pisze:

    Przygoda z Ichimoku (inwestycje dlugoterminowe) otworzyla mi oczy na FX, sam na wlasnej skorze dowiedzialem sie ze prawdziwe pieniadze robi sie na gorze, ze robienie kasy na H4 jest 100 000 razy latwiejsze niz na M5. Ze trading na H4 jest super komfortowy i praktycznie bez stresowy, i co najwazniejsze ze mozna zarabiac swietne pienaidze na FX pracujac 20 min dziennie a nie 12 – 16h, a reszte czasu mozna przeznaczyc na generowanie innych dochodow, rozwijanie pasji przyjemnosc itp

    Jak powiedzial pewien madry Trader
    The Only Way is UP !!!!!

    • Witaj,

      Lepiej bym tego nie ujął :-)

      Szczególnie spodobało mi się zdanie: „prawdziwe pieniądze robi się na górze”.

      Też lubię wysokie interwały za to, że mogę zarabiać przy niewielkim nakładzie czasu.

      O to w tym biznesie chodzi! :-)

      Pozdrawiam!

  7. Arrhenius pisze:

    Panowie bardzo ciekawe wpisy. Jestem fanem tego bloga i często tu zagladam pomimo że się nie udzielam. Nie wniosę tez niczego nowego do dyskusji, ale podzielam jak najbardziej zdanie o dlugich interwałach. To otworzyło mi oczy, ze mozna inaczej. Do tej pory w wolnym czasie „dlubałem” cos na M5, M15 z wiadomym skutkiem i zaklinałem rynek żeby się odwrócił:) Ponieważ mam stałą pracę mogę zaglądać na platformę popołudniami także D1 jest jak najbardziej dla mnie:) Powiem tylko, że z wchodzeniem na rynek jest juz OK, natomiast mam problem ze SL, kilka ostatnich transakcji zakończyłem w okolicach zera choc byłem na sporym plusie przez nieumiejętne zarządzanie pozycją. myslę jednak że cechą użytkowników tego bloga jest wyciąganie wniosków na przyszlość i stałe doskonalenie warsztatu, także na koniec roku pewnie większość będzie się mogła pochwalić dobyrm wynikiem i będzie należeć do mniejszości ktora zarabia na forex:) pozdrowienia i obysmy byli po dobrej stronie rynku:)

    • Cześć Michał :-)

      Poruszyłeś bardzo ciekawą kwestię. Również sądzę, że interwał D1 to najlepsze rozwiązanie zwłaszcza dla osób pracujących na etacie.

      Wydaje mi się, że nie mają innego wyjścia. Pomimo, że FOREX działa 24h na dobę, to większość ruchów powstaje w godzinach 9:00-17:30. Wtedy działa Londyn, a większość ludzi pracuje.

      Uprawianie daytradingu na FX poza sesją londyńską to ciężka robota. Szczególnie jeśli jesteś po całym dniu pracy. W końcu rodzinie też należy się trochę czasu…

      Dlatego polecam 5-minutowy dzień pracy wszystkim pracującym :-)

      Pozdrawiam i dzięki za komentarz!

  8. Łukasz pisze:

    A masz w planie takie coś, że np. po 20 pipsach do przodu przestawiasz SL na 0 ??
    Ja tak generalnie robię choć na D1 czasem 20 pips to dość wąsko ??

    • Cześć :-)

      20 pips na D1 to trochę wąsko. Jednak wszystko zależy od tego, co chcesz osiągnąć na danej pozycji.

      Jeśli masz TP ustawiony na 30 pips i rynek ruszył o 20, to spokojnie możesz przesunąć na 0.

      Co innego, jeśli chcesz podążać za trendem. Wtedy zagryzasz zęby i wytrzymujesz z SL w punkcie początkowym. Przesuwasz dopiero, gdy jego wybicie rzeczywiście coś oznacza.

      Osobiście, gdy podążam za trendem, to przesuwam SL na 0, gdy zysk papierowy jest 2 razy większy niż początkowe ryzyko.

      Dzięki temu, jeżeli rynek nagle zawróci i zacznie się gwałtownie cofać, jestem zabezpieczony :-)

      Jednym słowem, każda zasada musi odnosić się do Twojej indywidualnej strategii inwestycyjnej. Nie ma zasad, które zadziałają w każdym przypadku.

      No, może poza koniecznością ustawiania SL… ;-)

      Pozdrawiam!

  9. Daro pisze:

    Witam,
    Bardzo ciekawy wpis. Pozwolę sobie wrzucić swoje przemyślenia na temat tradingu na D1.
    Czytając różne fora, blogi itp. odnoszę wrażenie, że prawie każdy trader przechodzi tą samą drogę. Czyli początkowy zachwyt wykresem 5 minutowym, 15 minutowym i ciągłym spadkiem depo w początkowej fazie przygody z rynkiem forex.
    Potem albo przychodzi rezygnacja z tradingu albo dochodzi do odkrycia wyższych interwałów H4, D1, W1 i szczęka opada bo jednak niewielkim nakładam da się zarabiać, bez stresu, bez ciągłego siedzenia przed komputerem. :)

    Ktoś pytał o SL, ja dziele sobie pozycje na mniejsze części i gdy cena dochodzi do pierwszego wsparcia/oporu to część zamykam a część na BE.
    Można też poprowadzić LT i w razie przełamania linii trendu zamykamy część/całość pozycji.

    Pozdrawiam

  10. Witaj :-)

    Bardzo ciekawa obserwacja. Nigdy wcześniej tak na to nie patrzyłem. Myślałem, że tak to przebiegło tylko w moim przypadku ;-)

    Rzeczywiście szczęka opada, gdy zastanowimy się jak niewiele czasu potrzeba, by zarabiać na rynku godziwe pieniądze.

    Gdy już zainwestujemy czas w naukę i poznanie świata inwestycji, sama aplikacja skutecznych metod Tradingu zabiera dosłownie chwilę.

    Pozdrawiam i dzięki za świetną wypowiedź! :-)

  11. Łukasz pisze:

    U mnie to trochę inaczej, bo rzeczywiście wszystko się zmieniło jak przeszedłem na D1, ale grałem wtedy tak że, stale musiałem coś robić, tu 50 pips, tam 100 itp i tak skakałem, aż wtopiłem.

    Największy przełom nastąpił po zapoznaniu się z tą stroną, choć tu nic nowego nie ma, tylko trend :) i z formacją 1-2-3 Rossa, albo po prostu z układem coraz wyższych/niższych dołków oraz prowadzenie transakcji przesuwając SL po szczytach, dołkach.
    Tak teraz będę tylko grał, czekając na 1 na miesiąc albo nawet 2 okazje, żeby zgarnąć naprawdę dużo.

    Właśnie zamknąłem przed chwilą, na wybiciu w górę pozycję na GBP/USD – zarobiłem 450 pipsów, trzymałem ją 2 tygodnie, jak na początku wyszedłem na + i przestawiłem SL na mały zysk, to następne 9-10 dni było kompletnie bezstresowe, tylko patrzyłem jak portfel się powiększa, przesuwając SL.
    Jedna transakcja dała tyle, że mogę teraz przegrać 8 pod rząd, bo RR wyszło 8,8.
    O to chyba chodzi w forex.

    Teraz czekam może na edku w dół się zaczyna trend, albo na kablu w górę, no i w końcu jeny powinny zacząć spadać – zobaczymy co rynek pokaże.

    • Gratuluję :-)

      Cieszę się, że w jakiś sposób moje rady Ci pomogły. Trend spadkowy na funcie palce lizać. Super, że tyle z niego wyciągnąłeś!

      Działaj tak dalej, a będziesz bardzo zyskownym Traderem :-)

      Pozdrawiam

      • devilq pisze:

        Z trzymaniem pozycji przez weekend bym jednak uważał. Raz tak wyzerowałem konto, bo rynek otworzył się w poniedziałek z luką 250 pips przez co stop loss nie zadziałał..

        Dobrze że na rachunku nie miałem wszystkich środków i polecam każdemu trzymać tam tylko konieczny depozyt (w razie różnych przypadłości ;)

        Pozdrawiam i gratuluję bloga !

  12. Łukasz pisze:

    A jak Twoje przejście na zawodowstwo ? Wydaje mi się, że przy takim stylu gry, nie warto rezygnować z pracy.

    • Masz rację. Pracować spokojnie można, a na FX zarabiać pieniądze ;-)

      Jak praca Ci się podoba to już pełnia szczęścia :-)

      Pozdrawiam

  13. Łukasz pisze:

    Dawno już nic nie nagrałeś, ludzie pomyślą, że już na emeryturę przeszedłeś.

    Na edku już chyba przebiło długookresową linię trendu – nie przymierzasz się do wejścia do gry ?:)

    • Nic nie nagrałem, bo skupiłem się na przekazywaniu wiedzy :-)

      Sądząc po stale rosnącej liczbie czytelników, ten kierunek wydaje mi się słuszny ;-)

      Jeśli interesują Cię moje trade’y, to możesz je przejrzeć tutaj.

      • Daro pisze:

        Jestem ciekaw dlaczego inwestujesz TYLKO na jednej parze ? ;)

        Pozdrawiam

        • Kwestia przyzwyczajenia :-)

          Tam mam najniższy spread, największą płynność. Czuję się na EURUSD jak ryba w wodzie. Po co więc mam szukać innych par? ;-)

          Pozdrawiam

  14. 1szon1 pisze:

    Nie jestem żadnym graczem na FX a co dopiero traderem, na razie powoli raczkuję na demo. Przeczytałem wszystkie komentarze pod artykułem i może złapie temat od innej strony.
    Wszyscy piszą, że wysokie interwały to wspaniała rzecz i poważne pieniądze dla graczy o wysokim budżecie na koncie,

    natomiast niskie interwały to zdecydowanie lepsza opcja dla uczestników rynku o niskim budżecie ale jednocześnie pochłaniacz czasu i mało efektywna forma gry.

    Dlatego moje pytania są następujące.. Czy da się połączyć wysokie interwały z niskim kapitałem pieniężnym początkujących ?
    A jeżeli już wchodzimy na D1 z „dużymi pieniędzmi” na koncie, to jak duże są te pieniądze? dla każdego dużo znaczy co innego :) np. 3 000-6 000 pln to dużo, czy też może 10 000 i więcej?
    Z góry dziękuje na odp.

    • Ciekawe pytania zadałeś :-)

      Po pierwsze, łączenie interwałów na pewno jest możliwe. Wielu Traderów tak robi. Sam jednak nie jestem przekonany.

      Im bardziej obniżasz perspektywę wykresu, tym z większym szumem masz do czynienia. Dla mnie to zbyt duży stres ;-)

      Jakie pieniądze są potrzebne na D1? Jeśli masz brokera z microlotami, to sądzę że wystarczy 3 000 – 5 000 zł.

      Oczywiście nie spodziewaj się, że z tej kwoty zrobisz miliony ;-)

      To jednak dobra kwota na start. Kiedy nabierzesz doświadczenia i pewności, warto systematycznie zwiększać kapitał.

      Pozdrawiam

  15. Łukasz pisze:

    Masz np. 1000 zł na mikrolotach. Grasz na EUR/USD za 2% budżetu – 2% to 20 zł – 1 pips na edku to około 0,31 zł- 20:0,31 = ok 64 pipsy. Jeżeli ustawisz 64 pipsowy Stop loss,czasem wynosi tyle cała świeca dzienna to możesz zagrać za 0,01 lota.

    A jak zagrasz za np. 4% to 0,02 lota.

  16. Łukasz pisze:

    Nie wiedziałem że masz konto na Zulu – a powiedz mi jak się nie rejestruję to mam pewnie wszystko z opóźnieniem, a po rejestracji jest coś płatne ??

    Nie wiedziałem też że skalpujesz, myślałem że tylko D1 i trend.

    • Nie wiem jak dokładnie wygląda rejestracja. Ja występuję tylko jako dostawca sygnałów :-)

      Z tego co wiem to dają Ci darmowe demo przez określony czas, później zakładasz real. Nie wiem czy są jakieś opłaty poza spreadem.

  17. Łukasz pisze:

    A ja bez rejestracji widzę Twoje sygnały, na tym linku co dałeś. Pewnie są z dużym opóźnieniem.

    Dziwi mnie tylko, że tutaj zachwalasz jak super jest grać na D1, tylko trend i długookresowe zagrania, a tam skubiesz po 7 pipsów ?? Na Zulu zarabiasz dając sygnały ?

    Często można spotkać opinię, że osoby, które szkolą nie grają, bo jeżeli Komuś wychodziłaby dochodowa gra to po co miałby się zajmować szkoleniami. Na Twojej stronie akurat wiedza jest darmowa, ale i tak w sumie nie wiem dlaczego prowadzisz tę stronę ??

    • Cześć,

      Sygnały są ogólnie dostępne. Możesz je przeglądać, ale z opóźnieniem.

      Jak zarejestrujesz rachunek na Zulutrade, to możesz „podłączyć” swoje konto i naśladować ruchy dostawców.

      Zdziwisz się, ale wszystkie transakcje, które tam zawarłem, oparłem na D1 :-)

  18. Marcin pisze:

    Witam Robert możesz coś napisać o technikach scalpingowych które wykorzystujesz

  19. Łukasz pisze:

    Może oparte tak, na trendzie z D1, ale jednak skalping po 5-10 pipsów, tym bardziej, że oparte na D1 nie rozumiem po co to robisz, skoro znasz kierunek na D1 nie lepiej dłużej przetrzymać pozycję, zgodnie z zasadami, które tutaj podajesz ??

    • Cześć,

      Szczerze mówiąc nie widzę żadnej sprzeczności między moim Tradingiem a zasadami, które opisuję. To jedno i to samo ;-)

      Wszystkie transakcje opieram na D1. Zawieram je na podstawie strategii, które stworzyłem. Ich realizacja zajmuje mi to około 5 minut dziennie.

      Jeśli chodzi o 5-pipsowe Trade’y, to nie sposób było ich trzymać dłużej. Polegały one na uchwyceniu momentalnego pędu rynku, nie na podążaniu za trendem.

      Koncepcję tego sposobu Tradingu opisałem w tym artykule: http://www.robertszymaniak.pl/blog/2012/12/10/jak-budowac-zyskowne-strategie-inwestycyjne-na-forex/.

  20. Łukasz pisze:

    A dokładnie 162 pipsy na 40 transakcji czyli 4 pipsy na 1 transakcję.

  21. Łukasz pisze:

    A przed chwilą pisałeś, jak niewiele czasu potrzeba, 5 minut dziennie, jakie zaskoczenie jak przeszedłeś na D1 – a na zulu cały czas skubiesz po 4 pipsy.

    Nie wiem co o tym sądzić ?

    • Skąd bierze się Twoja konsternacja? Szczerze, to ja nie wiem co mam o tym sądzić ;-)

      Nigdy nie pisałem, że trzeba 400 pips na Trade wyciągnąć, żeby zarabiać. Dlaczego tak Cię szokują te 4 pipsy?

      Podzieliłeś sumę zdobytych pipsów przez ilość wszystkich transakcji, również stratnych. Dlatego tak mało pipsów na Trade Ci wyszło.

      Przemyśl sprawę i zobaczysz, że nic w moim podejściu się nie zmieniło.

      Pozdrawiam :-)

  22. Arrhenius pisze:

    Łukasz dociekliwy jesteś, trzeba przyznać:)

    • Ten typ tak ma ;-)

      Dobrze, że pyta. Przynajmniej wszystkie sporne kwestie można spokojnie omówić :-)

      Pozdrawiam!

  23. Łukasz pisze:

    Sformułowałeś 2 zasady: analizujesz tylko D1 i 5 minut pracy – a tam skubiesz, wiele transakcji po 20-30 minut i nie mów mi że patrząc na D1 skalpujesz ??

    Dla mnie to w tym momencie tracisz na wiarygodności, bo czytam tutaj od miesięcy jak cudowne są duże interwały, 5 minut pracy – a tu się okazuje, że grasz zupełnie inaczej.

    To tylko kwestia wiarygodności.

    • Tak, skalpuję na D1 :-)

      Zadam Ci inne pytanie: czy jeśli Trade trwa powiedzmy 15 dni, to cały czas nad nim siedzisz i go obserwujesz?

      To właśnie zakładasz, gdy wypominasz mi 20-minutowe transakcje. To, że transakcja trwa określony czas nie oznacza, że ręcznie ją obsługuję.

      Trochę niepotrzebnie szukasz dziury w całym.

      Pozdrawiam

  24. Łukasz pisze:

    Chodzi mi o to, że nie rozumiem dlaczego przekazujesz nam inne zasady niże te którymi sam się kierujesz, bo na tej stronie nigdy nie wspomniałeś o skalpingu, tylko zachwyty ciągłe nad podążaniem za trendem, tak jak na filmach, a teraz pisałeś, że nie masz czasu na granie, bo poświęciłeś się nauczaniu – tylko że przez cały ten czas grałeś skubiąc 4 pipsy na transakcje, która trwała średnio 1 godzinę – nas nauczasz czegoś innego, albo sam nie wierzysz w zasady których nas nauczasz ??

    • Wielokrotnie mówiłem, że strategia pokazywana na filmach jest jedną z sześciu, które stosuję.

      W swoim repertuarze mam również techniki skalpingowe. Opieram je na wykresie dziennym. Nadal nie wiem co Cię tak dziwi. Według mnie szukasz sensacji gdzie jej nie ma.

  25. Łukasz pisze:

    Arrhenius – dociekliwość to lepsza cech niż łatwowierność.

    Hipotetycznie pomyśl:

    Jesteś fanem Joe Rossa, czytasz wszystkie jego książki, chodzisz na szkolenia, grasz tylko jego technikami – a po jakimś czasie okazuje się , że Pan Ross grał zupełnie innymi technikami niż sam nauczał – co byś o nim pomyślał ??

    • Arrhenius pisze:

      Hipotetycznie Łukasz pomyślałbym, że nie chce zdradzać wszystkich swoich technik i tajemnic inwestorskich i uszanowałbym to. Ba, sam pewnie na jego miejscu zrobiłbym to samo.
      Ponadto, Robert dzieli się swoją wiedzą nieodpłatnie.
      Poza tym po Twoich wpisach widać, że masz jakiś swoj system gry i podejmujesz decyzje samodzielnie, więc niepotrzebnie zachowujesz sie jak dziecko, które właśnie dowiedziało się, że św. Mikołaj nie istnieje. Powodzenia.

  26. Łukasz pisze:

    Spokojnie, nie wiem dlaczego się tak denerwujesz :)

    Po prostu dziwi mnie, dlaczego tutaj dajesz nam tylko techniki długookresowe, a tam są tylko zagrania skalpingowe, wszystko byłoby okej gdyby również tam były zagrania jak tutaj na filmach.

    • Zdenerwowałem się, bo się czepiasz ;-)

      Zarzuciłeś mi niewiarygodność. To według mnie bardzo ciężkie oskarżenie. Uważam je za bezpodstawne i domagam się przeprosin.

      Wkładam duży wysiłek w to, żeby dzielić się wiedzą w najbardziej zrozumiały sposób. Dlatego Twoja krytyka tak mnie zirytowała.

      Powtarzam po raz ostatni. Wszystkie zasady, które opisuję na blogu, stosuję we własnym Tradingu. Wyniki, przedstawione na Zulutrade są również ich efektem.

      Transakcje trwają tak krótko, ponieważ strategia, na której się opierają, bazuje na uchwyceniu szybkiego ruchu rynku. Zwróć uwagę, że są tam również transakcje po 20-30 pips.

      Fakt, nie zawarłem jeszcze żadnej na 100-200 pips. A to dlatego, że pierwszą okazję w tym roku przegapiłem, a aż tak często się one nie zdarzają ;-)

      Pozdrawiam i udanych Trade’ów życzę :-)

  27. Łukasz pisze:

    Jeszcze jedno – nie mam osobiście nic do Ciebie, tym bardziej że nie pobierasz żadnych opłat i nie organizujesz płatnych szkoleń, a przynajmniej nie ma nachalnych reklam o szkoleniach na Twojej stronie.

    Ale byłbyś bardziej wiarygodny, gdybyś czasem tutaj opisał jakąś technikę skalpingową, lub metodę jaką grasz na zulu.

    Albo jakby w zulu były takie trejdy jak tutaj na filmach. A tak to wygląd jakbyś nas uczył jednych sposobów, a sam grał innymi sposobami.

    Jaki mamy dowód na to, że te trejsy na filmach rzeczywiście zagrałeś ?? Ja wierzę że były realne, ale dowodów nie ma, a na inną grę na zulu dowody są. Tylko o to mi chodzi, a wrażliwy jestem na punkcie wszystkich „GURU” forexu, bo w przypadku większości okazało się, że Ci co uczą to sami nie grają.

    pozdrawiam i bez obrazy.

    • To teraz się rozumiemy :-)

      Dobrze, że wyjaśniłeś dokładnie o co chodzi. Rzeczywiście, potrzeba dowodów prawdziwości moich wyników.

      W sumie to zainspirowałeś mnie do czegoś… :-)

      Dzięki!

  28. Maciej pisze:

    Ta dyskusja mnie zainspirowała do podłączenia się i wyrażenia swojej opinii. Jeśli chodzi o grę Roberta to doskonale rozumiem jego koncepcję. Dlaczego tak wiele osób traci? Po pierwsze otwierają pozycje byle gdzie i trzymają je na swoich ekstremalnych stopach. Jeśli mamy do czynienia z szerokimi cenami to często taka osoba jeśli jeszcze dotrwa to tego prawdziwego wyrzutu w którąś stronę ma tak naprawdę już wszystkiego dosyć i sporo kapitału mniej na rynku. Trzeba więc szybko ucinać straty. Jeśli rynek przebija się w określonym kierunku to robi to dynamicznie. Chyba wszyscy się ze mną zgodzą, że wysoka dynamika, w tym wolumen świadczą o istotności przebicia i rzadko kiedy ceny wracają do naszej ceny otwarcia (uwzględniając inne czynniki np. wsparcia i opory).

    Inną kwestią są tzw. guru rynkowi. Rzeczywiście ostatnio powstało wielu pseudo-specjalistów, którzy nie grają sami, ale wmawiają innym, że nauczą ich grać. To prawdziwa plaga. Jednak trzeba odróżnić tych prawdziwych od nieprawdziwych. Zanim będziecie korzystać z takich usług musicie sami wykonać ogromną pracę. Jeśli staniecie się dobrymi teoretykami to do praktyki brakuje naprawdę niewiele, a wtedy oszustów od razu rozpoznacie. Sam prowadzę blog i czasem umieszczam swoje zagrania, ale nigdy nie pokazuję moich zarobków. Dlaczego? ponieważ uważam, że to przekroczenie pewnej prywatności. Nie mam zamiaru pokazywać mojego konta. Polecam więc dużo determinacji zebrać w sobie i bardzo dużo uczyć się ponieważ na rynku są naprawdę świetne pozycje, a jak połączymy to z praktyką to można dojść do fajnych wyników.

    Na koniec powiem, że śledzę blog Roberta i jako doświadczony trader bardzo sobie cenię to co pisze. Nie wnikam w to jakie ma wyniki. Widzę jednak, że to co pisze ma sens i nie jest tekstem zwykłego początkującego, ale doświadczonego tradera.

    Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w osiąganiu sukcesu na rynku!:)

    • Dzięki Maciej za miłe słowa :-)

      Dostać taką opinię od doświadczonego Tradera to naprawdę coś :-)

      Motywujesz mnie do dalszej pracy!

      Pozdrawiam!

  29. Łukasz pisze:

    JA też cenię, broni Go to, że strona jest w pełni darmowa.

    Może podasz adres bloga??

  30. Arrhenius pisze:

    Ciekawe czy ktoś z Was dzis zarobił na zjeździe na EURUSD jaki zafundowali Włosi (chyba to przez to)?:)

  31. Maciej pisze:

    W sumie to nie tyle wybory na to wpłynęły ale układ sił jaki się stworzył. Berlusconi zaskakująco z impetem wszedł do senatu a Mario Monti, który miał być bardzo wysoko okazał się bardzo nisko stąd taka reakcja moim zdaniem. Bo Same wybory same w sobie jeśli chodzi o izbę wyższą wypadły całkiem ok. Ciekawe co zrobi dzisiaj Bernanke?:) Przewidywany scenariusz to pomoc w umocnieniu EURO. jeśli tak się nie stanie to może się okazać, że będzie spora wyprzedaż i zjedziemy poniżej 1.27. w dwóch słowach można powiedzieć, że napięcie rośnie:)

  32. Pawel pisze:

    Witam wszystkich traderow:)
    Na wstepie napisze ze blog jest ciekawy i wyrazane w nim zdania prowadzacego sa wylacznie jego spostzrezeniami i jego opiniami,jesli poczuwa sie do tego ze chce dzielis sie swoja wiedza z innymi to chwala mu za to.
    CO do tematu,kazdy trader wie ze 5 minut dziennie nie da sie na forex spedzic,wymaga to wiecej czasu,analiza wykresu,swieczek,indykatorow itp.wyszukanie odpowiedniego punktu wejscia w rynek co jest bardzo wazne,chyba ze ktos uzywa EA ,ktora robi to za nas. D1 jest fajnym wykresem,ale moim zdaniem ciezko na nim podjac decyzje na temat wejscia w itraday,takze uwazam ze D1 ,H4,H1 jako analiza wykresow a M 30 jako punkt wejscia w rynek,co do SL ja ustawiam go na podstawie ATR na wykresie H1,uwazam rowniez ze nie potzreba 200 instrumentow na forex zeby grac i zarabiac,Tak jak Robert trzyma sie jednej pozycji i jest ok.do zarabiania $ to wystarczy,i jeszcze jedno,niepotzrebujemy miec choinki na wykresie z indykatorow zeby grac,pozdrawiam wszystkich

    • Witaj na blogu :-)

      Sądzę dokładnie tak samo. Setki pięknie przystrojonych wykresów nie zrobią z nikogo zyskownego Tradera ;-)

      Osobiście wybrałem jedną parę walutową, bo tak mi jest wygodnie. To samo dotyczy czasu mojej pracy. Na FX każdy sam określa swój grafik. To chyba najpiękniejsze w tym biznesie ;-)

      Jasne, że można siedzieć dłużej i analizować różne perspektywy czasowe. To jednak nie mój styl ;-)

      Dzięki, że podzieliłeś się swoją opinią!

      Pozdrawiam :-)

  33. Bartek pisze:

    Witam!
    Jako trader krótkoterminowy przyglądający się coraz intensywniej wyższym interwałom, mam pytania do bardziej doświadczonych w tym temacie: o której godzinie analizujecie wykresy? Stawiacie zlecenia stop jeśli setup nie jest jeszcze ukończony czy czekacie? I wg jakich słupków D1 gracie, tzn o której godzinie następuje zamknięcie?

    • Cześć :-)

      U mnie to wygląda tak, że ustawiam zlecenia o 23:00 czasu polskiego. Wtedy następuje zamknięcie poprzedniego słupka D1 i otwarcie nowego. Przynajmniej w XE Markets tak jest ;-)

      Wszystko zależy od przyjętej przez brokera strefy czasowej. Jeśli bierze GMT, to zamknięcie D1 następuje o 1 w nocy. Brokerzy z Cypru przyjmują strefę GMT+2, dlatego zamknięcie wypada wcześniej.

      Tak naprawdę ostatnie godziny przed zamknięciem to mało istotna sprawa. Rzadko kiedy zdarza się, że w ostatniej godzinie dzieje się na rynku coś niezwykłego. Najczęściej, o 22:00 rynek zamiera i kiedykolwiek by się nie zamknął, to do 2:00 nie ma co liczyć na jakieś ruchy :-)

      Pozdrawiam!

      • Bartek pisze:

        Robert, chyba że są to pary z jenem, to na nich ruch może jakiś być po 23 :D

        Pozdrawiam :)

  34. Pawel pisze:

    Czyli ustawienia robisz po sesji USA.rynek wtedy jest martwy,w chwili obecnej szukalbym short pozycji na jenie,szczyty z maja 2010 roku,supply zone.pozdrawiam

  35. danielusss pisze:

    Jestem poczatkujacym traderem i mam pytanie do pana Roberta czy wybierajac inwestycje swing trading mozna sie z tego utrzyma ? Kwota to 100 tys zl.

    • Witaj,

      Przy kwocie inwestycji 100 tys. zł z całą pewnością byłbyś w stanie utrzymać się z Tradingu. Pytanie tylko, jakiej kwoty potrzebujesz dla osiągnięcia tego celu. Niektórzy utrzymają się za 60 tys. zł rocznie, innym to nie wystarczy. Warto wiedzieć dokładnie, w jaką kwotę celujesz. Wtedy łatwiej będzie Ci ją osiągnąć :-)

      Pozdrawiam!

  36. eldeko pisze:

    5 minut dziennie? Nie w przypadku początkującego tradera. 2 miesiąc działam w Maximus Trading, już zarabiam, ale nie są to duże kwoty. Na razie dużo poświęcam na pracę, ale liczę, że z czasem będą przede wszystkim zarobki.

  37. kike45 pisze:

    chandluje na wykresie 15M od 1998 roku,1 godzine dziennie.To w zupelnosci wystarczy aby normalnie zyc z Forexu.

    • lubie ściemniaczy pisze:

      Oczywiście że handlujesz zwłaszcza że nie umiesz nawet poprawnie napisać tego słowa. Zapewne też tak jak piszesz od 1998 roku… kiedy miałeś „wdzwaniany” i powolny net, kompa z win 98 , prockiem 286 a brokerem był pan Tadziu. Łykam twoją historie jak pelikan cegłe.

      • Kris pisze:

        dawno sie nie usmialem po przeczytaniu komentarza, dziekuje za poprawe humoru i pozdrawiam może ten kike45 to „chandlarz” z przyszłości:) super go rozpracowales hehehe, pozdrawiam rowniez autora bloga i artykulu, tez zaczynam zarabiać na fx i naprawde bardzo mi pomomogles, dziekuje

  38. danielusss pisze:

    Jakie pary walutowe polecacie do pozycyjnego tradingu ?

  39. Maciej pisze:

    Witam
    Zajmuje się forexem od nie dawna. Ale czytam wszystko co piszecie i wyciągam z tego wnioski. Chyba najgorsza jest dyscyplina. Jak macie jakieś wskazówki (nie robienie zbyt wielu błędów) to proszę o radę. Pozdrawiam

    • husale pisze:

      Odpowiedz mi na pytanie. Czy chcesz zostać szczęściarzem czy traderem?

  40. Marcin S. pisze:

    Witam, a czy jest gwarancja że SL zadziała w sytuacji gdzie cena w ciągu kilku sekund zmienia się o kilkadziesiąt pipsów? Załóżmy gdzieś w trakcie jest mój SL czy jest gwarancja że on zawsze zatrzyma moją stratę przy tak szybko zmieniającej się cenie ?

    • Witam,

      Wszystko zależy od sytuacji rynkowej i brokera, który realizuje Twoje transakcje. W normalnych warunkach poślizg cenowy mieści się w granicach 1 pipsa. Gdy występują ruchy, o których mówisz, poślizg może wynieść nieco więcej. Czyli gwarancji nie masz, ale przynajmniej zrobiłeś co w Twojej mocy, by zminimalizować stratę.

      Pozdrawiam,

      Robert

  41. Marcin S. pisze:

    Dzięki, nie pisałem w kontekście zapobieganiu strat, bardziej zarabiania.

    Jestem początkujący i na razie obserwuję rynek. Widząc takie skoki, które z reguły zdarzają się na jakieś zaplanowane wydarzenia, no i oczywiście nie mając pewności w którą stronę pójdzie rynek, pomyślałem że można chwilę przed tym otworzyć dwa zlecenia kupna i sprzedaży. Zabezpieczając oba SL na jednym wyszłoby na duży plus, a na jednym poprzez zabezpieczenie minimalny minus, ale jak nie ma gwarancji że SL zadziała to będzie ciężko wdrożyć w życie…

  42. Janusz pisze:

    Witam jestem nowy na tym forum i interesuje mnie kilka szczegółów. Jak ustawiasz zlecenie po sesji na D1 to jakiej wielkości dajesz SL. Wiem ze 3% ale o ilu pipsach mowimy? I jakich strategii uzywasz czy tylko pinbara czy jeszcze innych? Z gory dziękuje za odpowiedz.

    • Witam,

      Moje strategie, oparte na D1 wykorzystują bardzo ciasne stop lossy. W strategii IBB, SL wynosi 10 pips, zaś w DHL – 30 pips. Liczę przy nich na mocne wyjście rynku w kierunku wybicia. Gdy to nastąpi, przesuwam jedynie zlecenie obronne za rynkiem w określonej odległości. Wiem, że brzmi to bardzo łatwo, ale działa ;-)

      Pozdrawiam,

      Robert

      • Sebastian pisze:

        Dzięki za odpowiedź, w sumie to ja robię w taki sam sposób. Najprostsze rozwiązania zwykle są najlepsze i najbardziej skuteczne :)

Zostaw komentarz

Wyślij

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


siedem − 3 =