Kategoria: Artykuły, Forex Blog

7 odpowiedzi jak dotąd.

  1. tadeusz pisze:

    Czesc
    Tak przestrzeganie zasad to podstawa, zadnych zmian cierpliwosc i czas a kasa sam plynie,strategia druga sprawa, a szane sa 1 do 2.
    pozdrawiam

    • Cześć :-)

      Masz absolutną rację. Zasady rzecz święta. Obliczanie wartości oczekiwanej pomaga w uzyskaniu pewności, że Twoje zasady przyniosą zyski :-)

      Pozdrawiam!

  2. Maria pisze:

    Lubię tą stronkę !! Pozdrowienia

  3. husale pisze:

    Witam

    Ha ha…dobrze się czyta. Teraz Ja może wrzucę swoje trzy grosze. Wszytko jest dobre na kartce papieru,nietety „wartość oczekiwana” jest dobra przy stałych regułach gry. Niestety w tym wypadku to nie my ustalamy zasady lecz rynek. Naszym zadaniem jest dostosowanie strategii do panującego chaosu. Tak właśnie chaosu!! Nasza strategia skrupulatnie przetestowana na danych historycznych w czasie rzeczywistym wcale nie musi odzwierciedlać historii. W tej grze to MY jesteśmy tym który idzie rzucić kostką. Teraz wyobraźmy sobie ile razy musimy rzucić kostką aby wygrać? Czy wogóle da się to obliczyc w grze zwanej „chaos”, gdzie regułą jest brak reguł? Czy komuś udało sie ujażmić chaos?
    Sorki że się tak rozpisałem ale niemogę się zgodzić z tym że my jesteśmy „organizatorem”, ja obstawiam że jesteśmy „graczami”.
    Pozdrawiam

    • Witaj,

      Dzięki, że podzieliłeś się swoją opinią :-)

      Faktem jest, że nie wyznaczymy ze 100% pewnością przyszłych wyników strategii. Taki już urok tego biznesu. Opieramy się jedynie na prawdopodobieństwie.

      Zachowanie cen na rynku ze swej natury ma charakter losowy. Zgadzam się z tym, że najbardziej przypomina ono chaos.

      Studiowałem wnikliwie teorię chaosu. Występuje tam zjawisko tzw. samoorganizujących się systemów.

      Innymi słowy, nawet w chaotycznym środowisku możemy wyróżnić powtarzające się układy czy zachowania. Te układy powszechnie nazywa się fraktalami.

      Jeśli potrafimy wyodrębnić fraktale oraz zbudować na ich bazie strategię inwestycyjną, możemy również zbadać rozkład prawdopodobieństwa otrzymywanych wyników.

      Z tak przygotowanej próby obliczymy wartość oczekiwaną, która z określonym prawdopodobieństwem może być zrealizowana w przyszłości.

      Nie jest to może tak pewne, jak w przypadku gry w kości, jednak stanowi nasze źródło przewagi.

      Również wybacz, że się tak rozpisałem. Chyba teorii chaosu muszę poświęcić osobny artykuł ;-)

      Pozdrawiam!

  4. rado pisze:

    A ja nie zgodzę się z zapisem matematycznym i wnioskami gry w kości.

    Jeśli zorganizuje 1000 gier w kości, to:
    + zarobię 1 000 000 zł
    - wypłacę 664 000zł wygranych.
    (4 000 * 1/6 * 1000)
    = zysk netto 336 000.
    co daje 33,6%

    Ponadto, mi po podstawieniu danych do wzoru wychodzi 0,04167, a nie 0.038.

    Artykuł bardzo ciekawy, daje do myślenia i rozwoju… Jednak liczby wymagają dopracowania.

Zostaw komentarz

Wyślij

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*


5 + = siedem